Szczegóły recenzji
6.0 1 6 0.5
(Updated: Lipiec 28, 2015)
Ocena atrakcji
6.0
Ogród botaniczny położony jest w centrum Wrocławia, przy ruchliwych ulicach, ale za bramą wejściową zgiełk miasta cichnie. Przenosimy się w zachwycający świat przyrody, choć nie dzikiej lecz ukształtowanej przez człowieka, ale dzięki temu podziwiać możemy bogactwo kwiatów i egzotycznych roślin, ułożonych w ciekawe kompozycje.
Ogród jest duży i podzielony na kilka stref, dobrze mieć przy sobie plan, który jest dostępny wraz biletem za darmo, albo za jakąś drobną opłatą (nie pamiętam dokładnie). Warto bowiem przejść się każdą alejką i zobaczyć każdy zakamarek.
Miejsca, które mi się podobały najbardziej to staw z mostkami i fontanną oraz kolekcja kaktusów w szklarni. Urokliwa jest też aleja z mnóstwem odmian tulipanów, która sąsiaduje z mniejszym stawem i średniowiecznym kościołem za ogrodzeniem. Wrażenie robi alpinarium z przekrojem geologicznym warstw skalnych i skamielinami drzew. Bardzo pomysłowo zrobiona jest część, gdzie prezentowane są zioła i inne rośliny wykorzystywane w przemyśle. Na tabliczkach z nazwą jest przyczepiony prawdziwy produkt, który powstał na bazie danej rośliny, np. przy pokrzywie - szampon pokrzywowy.
W ogrodzie są oczywiście porozstawiane ławki, można znaleźć przyjemne miejsce w cieniu, a alejki są wygodne i nie stanowią problemu dla wózków. Naszemu przedszkolakowi z czasem trochę się zaczęło nudzić, ale i tak mu się podobało i długo wytrwał. Dobrze, że jest plac zabaw i parę innych interesujących rzeczy jak kaskada, szyszki giganty czy ryby i żaby, które można obserwować.
Podsumowując jest to najpiękniejsze założenie ogrodowo - parkowe jakie dotąd widziałem i świetny plener do zdjęć przyrodniczych!
W ogrodzie działają 2 stałe punkty gastronomiczne, położone w różnych strefach oraz kilku mobilnych sprzedawców z lodami czy kawą. Jeden z barów stoi przy wspomnianym placu zabaw, drugi większy, sąsiaduje z fajną sadzawką z 2 fontankami. My posililiśmy się fastfoofem w barze i mimo że był niezły to żałowaliśmy, bo drugi lokal (Cafe Flora) ma bogatsze menu. Mogę w nim polecić desery i kawę. Obok są też sklepiki z roślinami i pamiątkami.
Ogród jest duży i podzielony na kilka stref, dobrze mieć przy sobie plan, który jest dostępny wraz biletem za darmo, albo za jakąś drobną opłatą (nie pamiętam dokładnie). Warto bowiem przejść się każdą alejką i zobaczyć każdy zakamarek.
Miejsca, które mi się podobały najbardziej to staw z mostkami i fontanną oraz kolekcja kaktusów w szklarni. Urokliwa jest też aleja z mnóstwem odmian tulipanów, która sąsiaduje z mniejszym stawem i średniowiecznym kościołem za ogrodzeniem. Wrażenie robi alpinarium z przekrojem geologicznym warstw skalnych i skamielinami drzew. Bardzo pomysłowo zrobiona jest część, gdzie prezentowane są zioła i inne rośliny wykorzystywane w przemyśle. Na tabliczkach z nazwą jest przyczepiony prawdziwy produkt, który powstał na bazie danej rośliny, np. przy pokrzywie - szampon pokrzywowy.
W ogrodzie są oczywiście porozstawiane ławki, można znaleźć przyjemne miejsce w cieniu, a alejki są wygodne i nie stanowią problemu dla wózków. Naszemu przedszkolakowi z czasem trochę się zaczęło nudzić, ale i tak mu się podobało i długo wytrwał. Dobrze, że jest plac zabaw i parę innych interesujących rzeczy jak kaskada, szyszki giganty czy ryby i żaby, które można obserwować.
Podsumowując jest to najpiękniejsze założenie ogrodowo - parkowe jakie dotąd widziałem i świetny plener do zdjęć przyrodniczych!
W ogrodzie działają 2 stałe punkty gastronomiczne, położone w różnych strefach oraz kilku mobilnych sprzedawców z lodami czy kawą. Jeden z barów stoi przy wspomnianym placu zabaw, drugi większy, sąsiaduje z fajną sadzawką z 2 fontankami. My posililiśmy się fastfoofem w barze i mimo że był niezły to żałowaliśmy, bo drugi lokal (Cafe Flora) ma bogatsze menu. Mogę w nim polecić desery i kawę. Obok są też sklepiki z roślinami i pamiątkami.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
6 lat
Data pobytu
maj 2015
Komentarze
Already have an account? Log in now
