Zalew w Lewinie Kłodzkim utworzony został pod koniec lat 90-tych jako zespół trzech akwenów na rzece Klikawa (Bystra). Przeznaczony na cele rekreacyjne, w szczególności do wędkowania i pływania. Zalew nigdy jednak w pełni nie funkcjonował, a plany zagospodarowania przez gminę Lewin zostały porzucone.

LEWIN KŁODZKI - Zalew
14192 2
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Zalew
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 2
Ocena atrakcji
4.0(2)
Already have an account? Log in now
Ocena atrakcji
4.0
Okolica faktycznie piękna, ale zalew wygląda na własność prywatną. Nie ma gdzie zaparkować, zakazy wstępu itp.
Relacja - dodatkowe informacje
Data pobytu
lipiec 2021
ZP
Zenon Pac
(Updated: Wrzesień 12, 2011)
Ocena atrakcji
4.0
W ciągu kilkunastu ostatnich lat przejeżdżałem przez Lewin Kłodzki kilka razy. Zawsze kojarzył mi się ze zrujnowanym rynkiem i siedzącymi tam podejrzanymi osobnikami, plus oczywiście wielki wiadukt kolejowy. Potencjał tego miasteczka był zdecydowanie marnowany. W tym roku jednak zostałem zaskoczony dwiema nowymi dla mnie atrakcjami, które zobaczyłem na znakach i tablicach przy drodze. Wywieszenie tych informacji uznałem za spory sukces lokalnych władz, zwiastujący przełom w ich myśleniu o zarządzaniu miasta w turystycznym regionie. Mój entuzjazm jednak szybko opadł.
Po pierwsze powstał w Lewinie basen. Dokładnie dwa baseny, w tym brodzik, które można sobie pooglądać zza ogrodzenia. Mogę zrozumieć, że końcówka sierpnia nie nadawała się w tej okolicy na kąpiele, ale już na początku września w oddalonej o 100 km Nysie w zalewie kąpało i opalało się ponad pół tysiąca ludzi. A w Lewinie było wszystko zamknięte.
Druga atrakcja to zalew, który istniał tu już dawno, ale dotychczas nie miałem o nim pojęcia.
Położony jest za kościołem w bardzo ładnej pagórkowatej i zalesionej okolicy.
Zalew składa się z kilku połączonych zbiorników i na pierwszy rzut oka przypomina stawy rybne. Jednak po zejściu i przyjrzeniu się z bliska bardzo zyskuje. Krajobraz jest przeuroczy, zbiorniki posiadają wyspy i mostki prowadzące na groble. Każdy kolejny zbiornik jest położony niżej, więc na połączeniach utworzono spadki wody z przeszkodami. Nad samym brzegiem drugiego stoi zielony domek (dawna wypożyczalnia sprzętu?), niegdyś z drewnianym mostkiem, po którym zostały tylko paliki w wodzie obsiadnięte przez kaczki. Niedaleko od niego jest coś w rodzaju plaży czyli kawałek w miarę płaskiego trawiastego terenu z łagodnym zejściem do wody. Niestety piasku nie ma w ogóle. Dno jeziorka to mieszanina mułu i kamyków, dobrze jest więc mieć odpowiednie buty. Nie wiem czy woda jest zdatna do kąpieli, ale chyba tak, bo nie było zakazów tylko tabliczki "kąpiel na własną odpowiedzialność".
Niestety podobnie jak basen, zalew także zionął pustką, mimo pięknej pogody. Nawet wjazd na parking był zamknięty. Prawdopodobnie wraz z pierwszym zbiornikiem należy on do właściciela baru przy zalewie, a ten był oczywiście nieczynny. Wielka szkoda, bo widać, że jest fajnie urządzony nad samą wodą, a w oddali pływały łabędzie. Trudno uwierzyć, że takie miejsce się marnuje i zamiast przeznaczyć środki na zagospodarowanie zalewu buduje się prymitywny basen....
Po pierwsze powstał w Lewinie basen. Dokładnie dwa baseny, w tym brodzik, które można sobie pooglądać zza ogrodzenia. Mogę zrozumieć, że końcówka sierpnia nie nadawała się w tej okolicy na kąpiele, ale już na początku września w oddalonej o 100 km Nysie w zalewie kąpało i opalało się ponad pół tysiąca ludzi. A w Lewinie było wszystko zamknięte.
Druga atrakcja to zalew, który istniał tu już dawno, ale dotychczas nie miałem o nim pojęcia.
Położony jest za kościołem w bardzo ładnej pagórkowatej i zalesionej okolicy.
Zalew składa się z kilku połączonych zbiorników i na pierwszy rzut oka przypomina stawy rybne. Jednak po zejściu i przyjrzeniu się z bliska bardzo zyskuje. Krajobraz jest przeuroczy, zbiorniki posiadają wyspy i mostki prowadzące na groble. Każdy kolejny zbiornik jest położony niżej, więc na połączeniach utworzono spadki wody z przeszkodami. Nad samym brzegiem drugiego stoi zielony domek (dawna wypożyczalnia sprzętu?), niegdyś z drewnianym mostkiem, po którym zostały tylko paliki w wodzie obsiadnięte przez kaczki. Niedaleko od niego jest coś w rodzaju plaży czyli kawałek w miarę płaskiego trawiastego terenu z łagodnym zejściem do wody. Niestety piasku nie ma w ogóle. Dno jeziorka to mieszanina mułu i kamyków, dobrze jest więc mieć odpowiednie buty. Nie wiem czy woda jest zdatna do kąpieli, ale chyba tak, bo nie było zakazów tylko tabliczki "kąpiel na własną odpowiedzialność".
Niestety podobnie jak basen, zalew także zionął pustką, mimo pięknej pogody. Nawet wjazd na parking był zamknięty. Prawdopodobnie wraz z pierwszym zbiornikiem należy on do właściciela baru przy zalewie, a ten był oczywiście nieczynny. Wielka szkoda, bo widać, że jest fajnie urządzony nad samą wodą, a w oddali pływały łabędzie. Trudno uwierzyć, że takie miejsce się marnuje i zamiast przeznaczyć środki na zagospodarowanie zalewu buduje się prymitywny basen....
Relacja - dodatkowe informacje
+ Zalety
Piękna okolica
Jeziorka ciekawie urządzone
W miarę czysta woda
Jeziorka ciekawie urządzone
W miarę czysta woda
- Wady
Brak jakiegokolwiek zaplecza, choć może bar jest czasem otwarty
Brak prawdziwej plaży
Trochę porozrzucanych śmieci, choć są kosze
Brak prawdziwej plaży
Trochę porozrzucanych śmieci, choć są kosze
Wiek dziecka/i
3 lata
Data pobytu
siepień/wrzesień 2011
