Zamek Szczerba leży w okolicy wsi Gniewoszów w Górach Bystrzyckich (Sudety Środkowe) na wzgórzu o wysokości 535 m npm, opływanym przez 2 potoki. Powstał w XIV wieku przy szlaku handlowym z Pragi. Przypuszczalni fundatorzy to ród Glaubitzów. Warownia pełniła swoje funkcje niedługo, bo niewiele ponad 1 stulecie. Prawdopodobnie zniszczyli ją husyci i w XV wieku była już porzuconą ruiną. Spora część murów rozebrano w XVIII w. podczas budowy browaru we wsi Różanka. Badania archeologiczne przeprowadzono w latach 90-tych XX w. Odsłonięto zarys murów całego zamku (130 m muru obwodowego), komnaty w części mieszkalnej, piwnice oraz piec. W sumie natrafiono na 30 tys. zabytków ruchomych, głównie fragmentów ceramiki. Obecnie Szczerba to zaniedbane ruiny niedaleko drogi nr 389, które każdy może swobodnie zwiedzać. Mury wciąż dochodzą do 13 metrów wysokości.

GNIEWOSZÓW - Zamek Szczerba
3598 1
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Zamek Szczerba
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
3.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Marzec 25, 2016)
Ocena atrakcji
3.0
Zamek ten nie posiada drogowskazów i ogólnie jego przystosowanie dla turystów jest kiepskie. Jadąc od strony Międzylesia (czyli z południa) przed Gniewoszowem zobaczymy po prawej mały parking z mapką, na której naniesiono Szczerbę i Diabelskie Skały. Stąd, po przejściu na drugą stronę drogi idziemy krótkim leśnym szlakiem (niecałe 5 min). Rozwidlenie za strumykiem nie ma znaczenia, bo każda dróżka prowadzi pod ruiny, tylko od innej strony.
Są one jednak tak zarośnięte, że trudno uznać taki zabytek za ciekawą atrakcję. Szkoda, że lokalnych władz nie stać na tak banalną rzecz jak usunięcie co jakiś czas roślinności, bo miejsce posiada aurę tajemniczych ruin w lesie, o których nie wiele wiadomo i turystów pojawia się tu sporo.
Ścieżka prowadzi wewnątrz jak i dookoła zamku. Dobrze widać z niej fosę i mur obwodowy, można natknąć się zwalone drzewa. Zachowane kamienne ściany są całkiem wysokie, wejście prowadzi przez oryginalną średniowieczną furtę, ale za nią widzimy tylko nieczytelne fragmenty murów i zasypanych piwnic, zarastające zielenią.
Aby przyjrzeć się dokładniej warowni trzeba zejść z utartej ścieżki i warto w tym celu mieć długie spodnie. Dobrze, że przynajmniej przed wejściem postawiono tablice informacyjne z historią i planem, więc można sobie mniej więcej wyobrazić jak kiedyś wyglądała.
Są one jednak tak zarośnięte, że trudno uznać taki zabytek za ciekawą atrakcję. Szkoda, że lokalnych władz nie stać na tak banalną rzecz jak usunięcie co jakiś czas roślinności, bo miejsce posiada aurę tajemniczych ruin w lesie, o których nie wiele wiadomo i turystów pojawia się tu sporo.
Ścieżka prowadzi wewnątrz jak i dookoła zamku. Dobrze widać z niej fosę i mur obwodowy, można natknąć się zwalone drzewa. Zachowane kamienne ściany są całkiem wysokie, wejście prowadzi przez oryginalną średniowieczną furtę, ale za nią widzimy tylko nieczytelne fragmenty murów i zasypanych piwnic, zarastające zielenią.
Aby przyjrzeć się dokładniej warowni trzeba zejść z utartej ścieżki i warto w tym celu mieć długie spodnie. Dobrze, że przynajmniej przed wejściem postawiono tablice informacyjne z historią i planem, więc można sobie mniej więcej wyobrazić jak kiedyś wyglądała.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
7 lat
Data pobytu
lipiec 2015
