Rezerwat "Głazy Krasnoludków" leży w pobliżu wsi Gorzeszów, w północnej części Gór Stołowych, określanej jako Zawory. Utworzono go w 1970 r. na powierzchni 9 ha w celu ochrony form skalnych zwanych Gorzeszowskimi Skałkami, a także rzadkich gatunków roślin chronionych oraz naturalnych zbiorowisk roślinnych. Głazy to piaskowcowe skały z okresu górnokredowego (70-100 mln lat temu) o wysokości do 17 m. Ich skupiskoł ciągnie się przez ok. 1,2 km na zboczu zalesionego wzniesienia. Za jego powstanie odpowiada potok Jawiszówka, który wyżłobił głęboką dolinę i odsłonił masyw skalny, który podlegał następnie wietrzeniu przez wiatr, wodę, słońce czy mróz. W wyniku tego długotrwałego procesu wytworzyło się pasmo urozmaiconych rzeźb skalnych, które obrosło legendami związanymi z krasnoludkami. Co roku końcem lipca organizowany jest tu "Zlot Krasnali" - impreza o charakterze pikniku rodzinnego z konkursami, zabawami i warsztatami. Przez rezerwat "Głazy Krasnoludków" prowadzą szlaki turystyczne: żółty z Chełmska Śląskiego do Krzeszowa i czerwony z Gorzeszowa do Gorzeszowskich Skałek. Wstęp do rezerwatu darmowy.

GORZESZÓW - Głazy Krasnoludków
4502 1
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Głazy Krasnoludków
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
6.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Czerwiec 18, 2017)
Ocena atrakcji
6.0
Rezerwat położony jest na odludziu i trzeba kawałek przejechać dziurawą polną drogą, na szczęście kierują do niego drogowskazy, więc nie ma problemu z odnalezieniem.
Droga kończy się parkingiem z dużym placem. Są tam tablice informacyjne, ławy i wiaty, ale nie ma jasnego oznaczenia szlaku. Na wprost widać już skały na dość stromym zalesionym stoku, ale szeroka ścieżka biegnie w lewo, wzdłuż strumyka. Poszliśmy nią i to był dobry wybór, bo najpierw oglądnęliśmy skały z lekkiej oddali, z dołu, a potem weszliśmy pomiędzy nie (po kilkuset metrach głazy karłowacieją - to znak że dochodzimy do końca rezerwatu). Zdecydowanie warto zobaczyć je z różnych perspektyw, bo są naprawdę efektowne. Nie ma ich zbyt wiele, ale wystarczająco dużo by nacieszyć wzrok i zmęczyć nas łażeniem po nierównym terenie.
Skały posiadają ciekawe kształty (grzyby, wieże) i układy. Niektóre stoją samotnie, inne w grupach albo jedne na drugich, są też wysokie skalne ściany. Widać było, że niedawno wykonano wycinkę drzew, dzięki temu skały stały się widoczne w pełnej okazałości. Odkrywanie kolejnych głazów to ogromna frajda dla dzieci, tym bardziej że na wiele z nich można wejść.
Nie należy pominąć końcowego odcinka na prawo od wejścia do rezerwatu, tam też są ciekawe miejsca. Polecam również wejście na szczyt wzniesienia gdy pojawi się tabliczka z informacją o punkcie widokowym. Jest bardzo stromo, ale wspinaczka się opłaca, bo znajdziemy się na skraju lasu z rozległym widokiem na okolicę (widać np. klasztor w Krzeszowie).
Skałki Gorzeszowskie to na pewno nie ten poziom co skalne miasta w Czechach, ale widoki też są niezapomniane, a przy tym panuje tu spokój oraz cisza - oprócz nas nie było nikogo innego.
Zwiedzanie z wózkiem nie jest możliwe.
Droga kończy się parkingiem z dużym placem. Są tam tablice informacyjne, ławy i wiaty, ale nie ma jasnego oznaczenia szlaku. Na wprost widać już skały na dość stromym zalesionym stoku, ale szeroka ścieżka biegnie w lewo, wzdłuż strumyka. Poszliśmy nią i to był dobry wybór, bo najpierw oglądnęliśmy skały z lekkiej oddali, z dołu, a potem weszliśmy pomiędzy nie (po kilkuset metrach głazy karłowacieją - to znak że dochodzimy do końca rezerwatu). Zdecydowanie warto zobaczyć je z różnych perspektyw, bo są naprawdę efektowne. Nie ma ich zbyt wiele, ale wystarczająco dużo by nacieszyć wzrok i zmęczyć nas łażeniem po nierównym terenie.
Skały posiadają ciekawe kształty (grzyby, wieże) i układy. Niektóre stoją samotnie, inne w grupach albo jedne na drugich, są też wysokie skalne ściany. Widać było, że niedawno wykonano wycinkę drzew, dzięki temu skały stały się widoczne w pełnej okazałości. Odkrywanie kolejnych głazów to ogromna frajda dla dzieci, tym bardziej że na wiele z nich można wejść.
Nie należy pominąć końcowego odcinka na prawo od wejścia do rezerwatu, tam też są ciekawe miejsca. Polecam również wejście na szczyt wzniesienia gdy pojawi się tabliczka z informacją o punkcie widokowym. Jest bardzo stromo, ale wspinaczka się opłaca, bo znajdziemy się na skraju lasu z rozległym widokiem na okolicę (widać np. klasztor w Krzeszowie).
Skałki Gorzeszowskie to na pewno nie ten poziom co skalne miasta w Czechach, ale widoki też są niezapomniane, a przy tym panuje tu spokój oraz cisza - oprócz nas nie było nikogo innego.
Zwiedzanie z wózkiem nie jest możliwe.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
8 lat
Data pobytu
kwiecień 2016
