Ruiny zamku Lubno w Czarnym Borze pod Wałbrzychem leżą w rozlewisku rzeki Lesk na sztucznym kopcu otoczonym wciąż nawodnioną fosa. Jest przykładem rzadkich na Dolnym Śląsku średniowiecznych warowni nizinnych. Zamek powstał prawdopodobnie w I poł XIV wieku i składał się z części mieszkalnej oraz wieży otoczonych murem obwodowym. Niewielka warownia była własnością książęcą i rycerską, o którą toczyły się w XVI stuleciu walki. W XV wieku właściciele sprzyjali husytom, więc ich siedziba została zniszczona przez wojska opłacone przez miasta śląskie w 1437 r. Odbudował ją ród Czettritzów, ale później w niejasnych okolicznościach przejęli ją rycerze - rozbójnicy. Na początku XVI w. król Czech Władysław II Jagiellończyk przychylił się do próśb grabionych często kupców i ostatecznie zburzył zamek, który potem uległ jeszcze pożarowi. Do dziś przetrwały głównie wysokie na 12 m mury wieży i relikty murów obwodowych. Wstęp bezpłatny.

CZARNY BÓR - Zamek Lubno
2443 0
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Zamek Lubno
Kategoria
Opis zabytku
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
4.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Luty 24, 2018)
Ocena atrakcji
4.0
Ruiny najlepiej zwiedzać wiosną lub jesienią, gdy roślinność jest skąpa, wtedy zobaczymy najwięcej. W kwietniu mury widoczne były nawet z głównej drogi. Stoją one na kopcu pośród podmokłych pól, otoczone skupiskiem drzew. Dojazd nie jest oznaczony, ale przy moście trzeba skręcić w ulicę o wszytko mówiącej nazwie Zamkowa. Po chwili zobaczymy przestrzeń miedzy zabudowaniami, a na przeciw zarośnięty kopiec - tam trzeba zostawić auto. Dojście jest pewnym wyzwaniem, bo wcale nie jest łatwo.
Najpierw idziemy po niewielkiej, choć odznaczającej się w terenie grobli. Jednak szybko okazuje się że mimo iż jesteśmy tuż obok celu czyli murów wysokiej na kilkanaście metrów przepołowionej wieży to nie da się sforsować fosy. Zadziwiające, że zameczek nie istnieje od 500 lat, a sztuczna fosa nadal chroni do niego dostępu!
Obiekt trzeba więc okrążyć i odnaleźć mały mostek. Od drugiej strony fosa jednak rozlewa się i znowu nas blokuje. Ponownie musimy okrążyć kopiec, aby znaleźć bezpośrednie dojście do murów. Na górze mamy okazję pokręcić się przy kamiennych pozostałościach średniowiecznej warowni. Widać wszystkie pozostałości budowli - poza wieżą jakieś łukowate szczątki wejścia do komnaty lub piwnicy, fragmenty murów obwodowych, ale generalnie jest tego bardzo mało i po chwili trzeba ruszać z powrotem. Warto zwrócić uwagę na konstrukcję wieży - jak grube mury posiada i jak niewiele miejsca pozostawiono dla ludzi - był to typowy stołp, używany tylko w czasie oblężenia.
Nie jest to może wybitny zabytek, ale widoki są całkiem malownicze, a przez pewną tajemniczość i fakt że nie zwiedzamy go standardowo, utartymi ścieżkami, lecz szlak musimy odkryć sami, warto przyjechać do Czarnego Boru.
Najpierw idziemy po niewielkiej, choć odznaczającej się w terenie grobli. Jednak szybko okazuje się że mimo iż jesteśmy tuż obok celu czyli murów wysokiej na kilkanaście metrów przepołowionej wieży to nie da się sforsować fosy. Zadziwiające, że zameczek nie istnieje od 500 lat, a sztuczna fosa nadal chroni do niego dostępu!
Obiekt trzeba więc okrążyć i odnaleźć mały mostek. Od drugiej strony fosa jednak rozlewa się i znowu nas blokuje. Ponownie musimy okrążyć kopiec, aby znaleźć bezpośrednie dojście do murów. Na górze mamy okazję pokręcić się przy kamiennych pozostałościach średniowiecznej warowni. Widać wszystkie pozostałości budowli - poza wieżą jakieś łukowate szczątki wejścia do komnaty lub piwnicy, fragmenty murów obwodowych, ale generalnie jest tego bardzo mało i po chwili trzeba ruszać z powrotem. Warto zwrócić uwagę na konstrukcję wieży - jak grube mury posiada i jak niewiele miejsca pozostawiono dla ludzi - był to typowy stołp, używany tylko w czasie oblężenia.
Nie jest to może wybitny zabytek, ale widoki są całkiem malownicze, a przez pewną tajemniczość i fakt że nie zwiedzamy go standardowo, utartymi ścieżkami, lecz szlak musimy odkryć sami, warto przyjechać do Czarnego Boru.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
8 lat
Data pobytu
kwiecień 2016
