Szczegóły recenzji
6.0 1 6 0.5Ocena atrakcji
6.0
Ruiny zamku w Kazimierzu zostały parę lat temu odświeżone, nie zmieniło się jednak nic w kwestii dojścia. Przestrzegam osoby z wózkami - spacer po tym urokliwym miasteczku jest trudny, ale dostanie na teren ruin szczególnie. Do standardowego nierównego podłoża dochodzi bowiem jeszcze wjazd pod górę.
Na dziedzińcu zamku nie ma już śladu po trawie, zasypany został drobnym białym żwirkiem i ogólnie wszytko zostało oczyszczone oraz uporządkowane. Znacznie lepiej przystosowano zabytek do ruchu turystycznego. Skrzydło mieszkalne można zwiedzać zarówno z parteru, jak i z poziomu piwnicy i piętra.
W piwnicach renesansowej wieży powstała bardzo udana wystawa w formie komiksu o królu Kazimierzu Wielkim, a także ekspozycja archeologiczna z wieloma znaleziskami jak monety, fragmenty garnków, kafli.
Na resztkach wieży wciąż funkcjonuje wspaniały taras widokowy na Wisłę. Jeszcze lepszy jest jednak na baszcie stojącej nieco wyżej od zamku. Obowiązują na nią te same bilety, więc po zakupie w zamku trzeba je zachować.
Dojście do niej także poprawiono. Na wzgórze prowadzą schody kamienne, na samej baszcie drewniane. Potężna grubość ścian sprawia, że w środku, poza krętymi schodami, nie ma na nic miejsca. Dopiero na górze mamy małe pomieszczenie z kamiennymi ławami i okienkiem. Na ścianach wiszą tabliczki dotyczące baszty, jej funkcji i legend.
Po wejściu na górę widzimy dlaczego strażnica istniała w tym miejscu od dawien dawna, na długo przed zamkiem. Widok jest niesamowity, na Wisłę, na zamek, na Kazimierz i ogólnie na całą okolicę.
Zadbano, aby turyści wiedzieli na co patrzą - między blankami umieszczono tabliczki ze szkicem widoku i opisami. Postawiono też flagi z instrukcją nadawania nimi sygnałów, jak robiono to w średniowieczu - zainteresowanie dzieciaków gwarantowane.
Rewitalizacja ruin w Kazimierzu jest przykładem dobrej zmiany, nie ma kontrowersyjnych pomysłów, same pozytywy i obecnie można się tu zatrzymać na trochę dłużej.
Na dziedzińcu zamku nie ma już śladu po trawie, zasypany został drobnym białym żwirkiem i ogólnie wszytko zostało oczyszczone oraz uporządkowane. Znacznie lepiej przystosowano zabytek do ruchu turystycznego. Skrzydło mieszkalne można zwiedzać zarówno z parteru, jak i z poziomu piwnicy i piętra.
W piwnicach renesansowej wieży powstała bardzo udana wystawa w formie komiksu o królu Kazimierzu Wielkim, a także ekspozycja archeologiczna z wieloma znaleziskami jak monety, fragmenty garnków, kafli.
Na resztkach wieży wciąż funkcjonuje wspaniały taras widokowy na Wisłę. Jeszcze lepszy jest jednak na baszcie stojącej nieco wyżej od zamku. Obowiązują na nią te same bilety, więc po zakupie w zamku trzeba je zachować.
Dojście do niej także poprawiono. Na wzgórze prowadzą schody kamienne, na samej baszcie drewniane. Potężna grubość ścian sprawia, że w środku, poza krętymi schodami, nie ma na nic miejsca. Dopiero na górze mamy małe pomieszczenie z kamiennymi ławami i okienkiem. Na ścianach wiszą tabliczki dotyczące baszty, jej funkcji i legend.
Po wejściu na górę widzimy dlaczego strażnica istniała w tym miejscu od dawien dawna, na długo przed zamkiem. Widok jest niesamowity, na Wisłę, na zamek, na Kazimierz i ogólnie na całą okolicę.
Zadbano, aby turyści wiedzieli na co patrzą - między blankami umieszczono tabliczki ze szkicem widoku i opisami. Postawiono też flagi z instrukcją nadawania nimi sygnałów, jak robiono to w średniowieczu - zainteresowanie dzieciaków gwarantowane.
Rewitalizacja ruin w Kazimierzu jest przykładem dobrej zmiany, nie ma kontrowersyjnych pomysłów, same pozytywy i obecnie można się tu zatrzymać na trochę dłużej.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
3 i 11 lat
Data pobytu
lipiec 2019
Komentarze
Already have an account? Log in now
