Szczegóły recenzji
4.0 2 6 0.5
(Updated: Maj 29, 2013)
Ocena atrakcji
5.0
"Anna" była drugą odwiedzoną przez nas jaskinią w Lillafured. Nie żałowaliśmy zwiedzania jednej po drugiej, bo są one zupełnie innego typu, ale równie atrakcyjne. Położona jest przy słynnym, bo największym wodospadzie na Węgrzech (niestety był zupełnie pozbawiony wody!), pod pałacem będącym wizytówką Lillafured i w pobliżu nie za bardzo jest gdzie zaparkować samochód. Płatne parkingi są kawałek pod górę, mały darmowy przy bocznej drodze wzdłuż jeziora.
Jaskinię zwiedza się z przewodnikiem przez ok. 25 min. Nasza grupka była niewielka więc było fajnie, bez tłoku. Jest to ważne, bo korytarze w jaskini są wąskie, nie ma w niej wielkich przestrzeni. Najbardziej przypominało mi to podziemną trasę kredową w Chełmie. Oczywiście nic nie rozumieliśmy z tego co mówiła przewodniczka, nie było tez żadnych informatorów dla obcokrajowców. Skupiliśmy więc na oglądaniu ścian jaskini, które posiadają fantastyczną strukturę i zadziwiające nacieki, przy czym nie są to spotykane zwykle w tego typu miejscach stalaktyty i stalagmity, jak wspomniałem ta jaskinia jest trochę inna. Można też zauważyć odciski i skamieliny roślin oraz zwierząt. Ogólnie bardzo nam się podobało. Synowi przydała się latareczka z laserem - miał z nią niezłą zabawę. Korytarze są oświetlone lampkami przy podłożu, a u góry oświetlają tylko miejsca warte oglądnięcia - jest to bardzo dobrze pomyślane. Wędrówka korytarzami jest bezpieczna i panuje przy tym odpowiedni nastrój.
W jaskini jest chłodno, ale nie ma zbyt dużej wilgoci czy kałuż, więc turyści nie ubrudzą się.
Jaskinię zwiedza się z przewodnikiem przez ok. 25 min. Nasza grupka była niewielka więc było fajnie, bez tłoku. Jest to ważne, bo korytarze w jaskini są wąskie, nie ma w niej wielkich przestrzeni. Najbardziej przypominało mi to podziemną trasę kredową w Chełmie. Oczywiście nic nie rozumieliśmy z tego co mówiła przewodniczka, nie było tez żadnych informatorów dla obcokrajowców. Skupiliśmy więc na oglądaniu ścian jaskini, które posiadają fantastyczną strukturę i zadziwiające nacieki, przy czym nie są to spotykane zwykle w tego typu miejscach stalaktyty i stalagmity, jak wspomniałem ta jaskinia jest trochę inna. Można też zauważyć odciski i skamieliny roślin oraz zwierząt. Ogólnie bardzo nam się podobało. Synowi przydała się latareczka z laserem - miał z nią niezłą zabawę. Korytarze są oświetlone lampkami przy podłożu, a u góry oświetlają tylko miejsca warte oglądnięcia - jest to bardzo dobrze pomyślane. Wędrówka korytarzami jest bezpieczna i panuje przy tym odpowiedni nastrój.
W jaskini jest chłodno, ale nie ma zbyt dużej wilgoci czy kałuż, więc turyści nie ubrudzą się.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
4 lata
Data pobytu
czerwiec 2012
Komentarze
1 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 1
Sortowanie
Already have an account? Log in now
Lipiec 26, 2013
Bardzo przydatny opis, byłem w Miskolcu i nie wiedziałem, że poza termami są tam jaskinie, następnym razem dzieciaki obowiązkowo zaprowadzę.
K
Krakus
1 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 1
