Szczegóły recenzji
5.0 1 6 0.5
(Updated: Kwiecień 02, 2017)
Ocena atrakcji
5.0
W Gyor spędziliśmy 4 dni i miasto przypadło nam do gustu. Najpierw jednak o uciążliwościach.
Starówka nad Dunajem ma zamknięty dostęp dla aut nieuprawnionych. Wybierając nocleg w jej obrębie trzeba się liczyć z pewnym utrudnieniem w postaci rampy i potrzeby porozumienia się z operatorem na odległość. Zwykle przebiegało to jednak sprawnie, podajemy nazwę kwatery i nazwisko i rampa się otwiera. Kolejny problem to parking. Nasz pensjonat miał go za bramą, do której nie można było przekazać kluczy, więc każdorazowe skorzystanie z auta wymagało dwukrotnego wyjścia recepcjonistki w celu otwarcia i zamknięcia za nami bramy.
Dwa główne miejsce do odwiedzenia z dziećmi to baseny i zoo. Baseny rozłożone są przy starówce, ale nie zachwycają (opis w osobnej relacji), a do zoo nie zdążyliśmy pójść, bo w okolicy było sporo ciekawych miejsc, tak że zabrakło nam czasu.
W mieście jest sporo zabytków od wieku XVII. Starsze są tylko pozostałości gotyckiego zamku, głównie wieża zamkowa w dolnych partiach i piwnice. Reszta z XV-wieczną kaplica jest niedostępna, bo po przebudowie w pałac służy jako rezydencja biskupów.
Miejscowe muzea są połączone i można je wszystkie zwiedzić na jeden bilet 2 lub 3-dniowy. Porywające nie są, ale parę zwiedzić warto. Prócz tego piękną bazylikę. Z zewnątrz trzeba natomiast zobaczyć ratusz, położony co dziwne, poza ścisłym centrum. Potężny gmach robi wrażenie, a zobaczyliśmy go przypadkiem jadąc autem.
Gyor posiada 2 duże place. Szechenyi Ter to wielki wybetonowane miejsce w samym centrum z pomnikiem - Kolumną Maryjną. Po środku znajduje się fontanna chodnikowa, a dookoła stoliki kawiarniane i restauracyjne. Dzieci mogą więc np. pojeździć na rowerku, a przede wszystkim pochlapać się w wodzie, a rodzice odpocząć pod parasolkami. Jedno skrzydło placu zajmuje bardzo popularny fastfood.
Drugi plac to Dunakapu Ter położony bliżej Dunaju. Tutaj nic nie było i nic się nie działo, ale stała budka z lodami. To chyba kolejny kultowy punkt, bo kolejka była tu zawsze ogromna. Warto jednak stanąć, bo lody pyszne a gałki wielkie.
W mieście można jeszcze znaleźć kilka ciekawych miejsc, jak fontanny, pomniki czy wąskie klimatyczne zaułki.
Ogólnie miasto bardzo ładne, z fajną atmosferą, będące dobrą bazą wypadową do zwiedzania okolicy, także dla miłośników dwóch kółek, bo dookoła widzieliśmy dużo ścieżek rowerowych.
Starówka nad Dunajem ma zamknięty dostęp dla aut nieuprawnionych. Wybierając nocleg w jej obrębie trzeba się liczyć z pewnym utrudnieniem w postaci rampy i potrzeby porozumienia się z operatorem na odległość. Zwykle przebiegało to jednak sprawnie, podajemy nazwę kwatery i nazwisko i rampa się otwiera. Kolejny problem to parking. Nasz pensjonat miał go za bramą, do której nie można było przekazać kluczy, więc każdorazowe skorzystanie z auta wymagało dwukrotnego wyjścia recepcjonistki w celu otwarcia i zamknięcia za nami bramy.
Dwa główne miejsce do odwiedzenia z dziećmi to baseny i zoo. Baseny rozłożone są przy starówce, ale nie zachwycają (opis w osobnej relacji), a do zoo nie zdążyliśmy pójść, bo w okolicy było sporo ciekawych miejsc, tak że zabrakło nam czasu.
W mieście jest sporo zabytków od wieku XVII. Starsze są tylko pozostałości gotyckiego zamku, głównie wieża zamkowa w dolnych partiach i piwnice. Reszta z XV-wieczną kaplica jest niedostępna, bo po przebudowie w pałac służy jako rezydencja biskupów.
Miejscowe muzea są połączone i można je wszystkie zwiedzić na jeden bilet 2 lub 3-dniowy. Porywające nie są, ale parę zwiedzić warto. Prócz tego piękną bazylikę. Z zewnątrz trzeba natomiast zobaczyć ratusz, położony co dziwne, poza ścisłym centrum. Potężny gmach robi wrażenie, a zobaczyliśmy go przypadkiem jadąc autem.
Gyor posiada 2 duże place. Szechenyi Ter to wielki wybetonowane miejsce w samym centrum z pomnikiem - Kolumną Maryjną. Po środku znajduje się fontanna chodnikowa, a dookoła stoliki kawiarniane i restauracyjne. Dzieci mogą więc np. pojeździć na rowerku, a przede wszystkim pochlapać się w wodzie, a rodzice odpocząć pod parasolkami. Jedno skrzydło placu zajmuje bardzo popularny fastfood.
Drugi plac to Dunakapu Ter położony bliżej Dunaju. Tutaj nic nie było i nic się nie działo, ale stała budka z lodami. To chyba kolejny kultowy punkt, bo kolejka była tu zawsze ogromna. Warto jednak stanąć, bo lody pyszne a gałki wielkie.
W mieście można jeszcze znaleźć kilka ciekawych miejsc, jak fontanny, pomniki czy wąskie klimatyczne zaułki.
Ogólnie miasto bardzo ładne, z fajną atmosferą, będące dobrą bazą wypadową do zwiedzania okolicy, także dla miłośników dwóch kółek, bo dookoła widzieliśmy dużo ścieżek rowerowych.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
7 lat
Data pobytu
czerwiec 2015
Komentarze
Already have an account? Log in now
