Zamek w Ujeździe powstał w 1. poł. XVII w. jako siedziba Krzysztofa Ossolińskiego, wojewody sandomierskiego. Nazwa warowni "Krzyżtopór" nawiązuje do herbu rpdowego (Topór) oraz gorliwej wiary fundatora (Krzyż). Oba elementy widnieją na bramie budowli, którą określa się jako "palazzo in fortezza" czyli pałac otoczony nowoczesnymi fortyfikacjami bastionowymi. Była to ówcześnie jedna z największych rezydencji w Europie (całość zajmuje 1,3 ha + 1.6 ha ogrodów), wzorowana na włoskim zamku Caprarola. Charakterystyczną cechą jest ścisłe nawiązanie do kalendarza: 4 wieże symbolizowały 4 pory roku, 12 wielkich sal - 12 miesięcy, 52 komnaty - 52 tygodnie, a 365 okien - 365 dni w roku. Wnętrza pełne były przepychu, przekazy (nie potwierdzone) mówią m.in. o wielkim akwarium w stropie jadalni, marmurowych żłobach w stajni, nad którymi wisiały kryształowe lustra. Ossolińscy nie nacieszyli się swą siedzibą. Krzysztof zmarł na febrę w 1645 r. (rok po zakończeniu budowy), jego jedyny syn Krzysztof Baldwin 4 lata później w bitwie pod Zborowem. Krzyżtopór przeszedł w ręce innych rodów jak Kalinowscy, Denhoffowie, Pacowie. W 1655 r. całe wyposażanie zostało rozkradzione przez Szwedów podczas "potopu". Potem warowne mury wykorzystali konfederaci barscy i po ich potyczkach w 2. poł. XVIII w. zamek był już tylko ruiną. Obiekt jest zarządzany przez gminę Iwaniska, otwarty przez cały rok, w sezonie (IV-VIII) w godz. 8-20, po sezonie (IX-X) 8-18, (XI-III) 8-16. W każdą pierwszą niedzielę miesiąca (w sezonie) w godz. 13-15 usługa przewodnika oprowadzającego turystów - gratis. Parking bezpłatny.

UJAZD - Zamek Krzyżtopór
5457 1
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Zamek Krzyżtopór
Aktualne ceny
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 3
Ocena atrakcji
6.0(3)
Already have an account? Log in now
Ocena atrakcji
6.0
Zwiedziłam Krzyżtopòr pare lat temu i polecam!! Mogliby się pokusic o aranżację choćby jednego salonu. Czasem się wydawało że się słyszy oddechy i szepty, bo to naprawdę kosmiczna budowla i architektonicznie ciekawa. Przydała by się podróż w czasie????
Relacja - dodatkowe informacje
Data pobytu
2014
B
Bozena
Ocena atrakcji
6.0
niesamowite ruiny o wielu kondygnacjach i wszędzie można wejść. budowla wprost przytłacza swoim ogromem. na parterze i w piwnicach mnóstwo fajnych zakamarków. to po prostu trzeba zobaczyć!!
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
7,12 lat
Data pobytu
sierpień 2017
Ocena atrakcji
6.0
Wg mnie Krzyżtopór to drugie (po Ogrodzieńcu) najpiękniejsze ruiny w Polsce. Nie są one położone w tak malowniczej okolicy jak słynne jurajskie "orle gniazdo", ale skala i rozmach budowli robią niesamowite wrażenie. Bardzo podobają mi się też efekty prac wykonanych podczas ostatniego remontu. Zadbano, aby turyści mogli dostać się do miejsc wcześniej niedostępnych, a wytyczenie kilku różnorodnych tras zwiedzania zabytku to fantastyczny pomysł, który powinien wciągnąć nawet najbardziej negatywnie nastawione do zwiedzania dziecko (sprawdzone na naszym skwaszonym tego dnia synu). Choć na murach zainstalowano oświetlenie to jednak są miejsca pogrążone w ciemności, więc warto mieć ze sobą latarkę. Dzięki niej maluchy na pewno będą chętniej eksplorowały ruiny.
Trasy oznaczone są numerowanymi tabliczkami. Nie prowadzą one turystów za rączkę i czasem trudno je znaleźć, szczególnie w piwnicach, w których panuje półmrok, albo w miejscach gdzie przecina się kilka szlaków. Jeden fragment piwnic ma oznaczenie "dla odważnych". Jest to niskie, ciemne przejście między korytarzami i w nim małe dzieci mogą mieć radochę, bo mają przewagę nad dorosłymi - ci muszą iść na kolanach. Inne trasy prowadzą dookoła ruin, po komnatach parteru, piętra oraz do źródełka bijącego w zamku i na punkt widokowy na ogrody (które dopiero czekają na odtworzenie). Jedynym mankamentem jaki zauważyłem jest to, że rozrysowane mapki szlaków znajdują się tylko w jednym miejscu (w bramie), a chciałoby się zerknąć na nie podczas zwiedzania.
W zamku nie była prezentowana żadna wystawa, ale sam spacer pośród murów tak wyjątkowej budowli jest wystarczająco emocjonujący. Ciekawym kontrastem dla zrujnowanych wnętrz warowni jest nowoczesna i lśniąca czystością toaleta, w której także wyeksponowano kamienne mury.
Trasy oznaczone są numerowanymi tabliczkami. Nie prowadzą one turystów za rączkę i czasem trudno je znaleźć, szczególnie w piwnicach, w których panuje półmrok, albo w miejscach gdzie przecina się kilka szlaków. Jeden fragment piwnic ma oznaczenie "dla odważnych". Jest to niskie, ciemne przejście między korytarzami i w nim małe dzieci mogą mieć radochę, bo mają przewagę nad dorosłymi - ci muszą iść na kolanach. Inne trasy prowadzą dookoła ruin, po komnatach parteru, piętra oraz do źródełka bijącego w zamku i na punkt widokowy na ogrody (które dopiero czekają na odtworzenie). Jedynym mankamentem jaki zauważyłem jest to, że rozrysowane mapki szlaków znajdują się tylko w jednym miejscu (w bramie), a chciałoby się zerknąć na nie podczas zwiedzania.
W zamku nie była prezentowana żadna wystawa, ale sam spacer pośród murów tak wyjątkowej budowli jest wystarczająco emocjonujący. Ciekawym kontrastem dla zrujnowanych wnętrz warowni jest nowoczesna i lśniąca czystością toaleta, w której także wyeksponowano kamienne mury.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
8 lat
Data pobytu
maj 2016
