ORP Błyskawica to polski niszczyciel typu Grom, wprowadzony do Marynarki Wojennej w 1937 roku. Zbudowano go w brytyjskiej stoczni J. Samuel White & Co Ltd. Obecnie jest zabytkiem najwyższej klasy pośród okrętów wojennych i najstarszym na świecie zachowanym niszczycielem. Podczas II wojny św. w służbie aliantów brał m.in. udział w kampanii norweskiej, ewakuacji Dunkierki, bitwie o Atlantyk, bitwie pod Ushant, operacjach "Torch", "Overlord", "Deadlight". Był nazywany "szczęśliwym okrętem", ponieważ na wojnie przepłynął ponad 138 tysięcy mil morskich, eskortował 85 konwojów, odbył 108 patroli bojowych i mimo paru poważnych uszkodzeń wyszedł cało ze wszystkich opresji.
Do Polski powrócił w 1947 r., gdzie pełnił funkcję okrętu flagowego i szkoleniowego Marynarki Wojennej. Po tragicznym wybuchu rurociągów i śmierci marynarzy, został zamieniony na okręt przeciwlotniczy w Świnoujściu. Od 1974 roku zacumowano go w Porcie Gdynia, a 2 lata później udostępniono turystom jako okręt - muzeum, oddział Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. Jest także wykorzystywany podczas uroczystości związanych z Marynarką Wojenną. Jako jedyny okręt został odznaczony Orderem Virtuti Militari. Trasa zwiedzania poprowadzona jest przez pokład z uzbrojeniem artyleryjskim i torpedowym, pomieszczenia siłowni, maszynowni, radiostacji, mieszkalne podoficerów itp. Sale wystawowe przedstawiają historię obecności Polski na morzu.
W 2015 r. wirtualny model ORP Błyskawica znalazł się w popularnej komputerowej grze online World of Warships. W 2021 r. okręt przeszedł 3-miesęczny remont przywracający m.in. kamuflaż z okresu wojny. W 2022 r. otwarto nową wystawę "ORP Błyskawica – wierny okręt". Obiekt jest dostępny dla zwiedzających od maja do listopada codziennie za wyjątkiem poniedziałków w godz. 10:00-18:00.
GDYNIA - ORP Błyskawica
Opis atrakcji turystycznej
Miejscowość
Nazwa atrakcji
ORP Błyskawica
Aktualne ceny
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
5.0(1)
Already have an account? Log in now
Ocena atrakcji
5.0
Jak policzyłem to nasz 5 statek, który zwiedzaliśmy (po: Sołdku, Darze Pomorza i dwóch okrętach w muzeum kołobrzeskim). ORP Błyskawica nie miał więc czym nas zaskoczyć, zrobił jednak wrażenie kapitalną bojową sylwetką i malowaniem. Działka, wyrzutnie, torpedy i miny na pokładzie to coś co go wyróżnia.
Podobnie jak bohaterskie dzieje w czasie wojny. Starano się to wykorzystać, przedstawiając ekspozycję o historii polskiej marynarki wojennej z oryginalnymi pamiątkami i modelami. Jest sporo tablic informacyjnych, całkiem dobrze wyglądających, ale ogólnie wyszło średnio. Nie wydaje mi się, aby w taki, już staroświecki, sposób można było zainteresować tematem ludzi, zwłaszcza młodych.
Poszczególne pomieszczenia jak np. maszynownia, kotłownia itp. bywają ciekawe, ale widzieliśmy już ciekawsze. Posiadają nawet czasem tabliczkę z opisem. Szkoda, że zamiast jakichś zapadających w pamięci informacji dowiadujemy się np. że kocioł główny ma ciśnienie robocze 27 kg/cm2, a wydajność 90 ton pary na godzinę. Bez jakiegoś porównania takie wartości nic dla nas nie znaczyły.
Na okręcie pozostawiono kilka zaworów niezespawanych, więc da się je pokręcić i pobawić w wyszukiwanie tych ruchomych. W dwóch miejscach są rury komunikacyjne, przez które można porozmawiać na odległość - gdy napotkamy pierwszą, druga osoba musi podejść 2 czy 3 pomieszczenia dalej i wtedy mogą się one komunikować. Zamiast uczynić z tego super atrakcje dla dzieci i nie tylko, nie było to nawet szczególnie oznaczone!
Zwiedzanie okrętu to zawsze fajna atrakcja, ale pozostaje niedosyt, że mogło to zostać przygotowane lepiej. Gdy staliśmy na pokładzie, podszedł od nas albo przewodnik, albo jakiś marynarz i poopowiadał jak działało bojowe wyposażenie. To było naprawdę interesujące i wciągające. Polecam więc poszukać możliwości zwiedzania przewodnikiem lub dołączenie się do jakiejś grupy.
Podobnie jak bohaterskie dzieje w czasie wojny. Starano się to wykorzystać, przedstawiając ekspozycję o historii polskiej marynarki wojennej z oryginalnymi pamiątkami i modelami. Jest sporo tablic informacyjnych, całkiem dobrze wyglądających, ale ogólnie wyszło średnio. Nie wydaje mi się, aby w taki, już staroświecki, sposób można było zainteresować tematem ludzi, zwłaszcza młodych.
Poszczególne pomieszczenia jak np. maszynownia, kotłownia itp. bywają ciekawe, ale widzieliśmy już ciekawsze. Posiadają nawet czasem tabliczkę z opisem. Szkoda, że zamiast jakichś zapadających w pamięci informacji dowiadujemy się np. że kocioł główny ma ciśnienie robocze 27 kg/cm2, a wydajność 90 ton pary na godzinę. Bez jakiegoś porównania takie wartości nic dla nas nie znaczyły.
Na okręcie pozostawiono kilka zaworów niezespawanych, więc da się je pokręcić i pobawić w wyszukiwanie tych ruchomych. W dwóch miejscach są rury komunikacyjne, przez które można porozmawiać na odległość - gdy napotkamy pierwszą, druga osoba musi podejść 2 czy 3 pomieszczenia dalej i wtedy mogą się one komunikować. Zamiast uczynić z tego super atrakcje dla dzieci i nie tylko, nie było to nawet szczególnie oznaczone!
Zwiedzanie okrętu to zawsze fajna atrakcja, ale pozostaje niedosyt, że mogło to zostać przygotowane lepiej. Gdy staliśmy na pokładzie, podszedł od nas albo przewodnik, albo jakiś marynarz i poopowiadał jak działało bojowe wyposażenie. To było naprawdę interesujące i wciągające. Polecam więc poszukać możliwości zwiedzania przewodnikiem lub dołączenie się do jakiejś grupy.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
4 i 12 lat
Data pobytu
sierpień 2020
