Gród - strażnica nad Świną w Lubinie na wyspie Wolin istniał już XII wieku. Wzmianka w źródłach mówi o kościele św. Mikołaja wybudowanym przez biskupa - misjonarza, późniejszego świętego Ottona z Bambergu w Castellum Lubinum. Kres funkcjonowania grodu nastąpił prawdopodobnie w 1173 r. po najeździe króla duńskiego Waldemara I, kościół przetrwał jednak aż do XVIII wieku. Wtedy też znaleziono na terenie grodu skarb z monetami arabskimi z 951 roku, które niestety zaginęły podczas II wojny św. Potem historia tego miejsca uległa zapomnieniu, a teren został własnością prywatną. W latach 50-tych XX wieku przeprowadzono wykopaliska sondażowe w okolicach grodziska i odkryto ślady kilku osad, co świadczy że gród musiał mieć spore znaczenie, stanowił centrum dużego skupiska osadniczego. Prawdziwe wykopaliska archeologiczne rozpoczęły się w 2008 roku i trwają do dziś. Prowadzą je naukowcy z Instytutu Etnologii i Archeologii PAN w Szczecinie, a finansuje miasto Międzyzdroje, liczące że grodzisko stanie się dodatkową atrakcję przyciągającą turystów. Na razie odkopano fundamenty kościoła oraz bliżej nieznaną budowlę określaną jako późnośredniowieczna wieża mieszkalna. Właściciele udostępniają to miejsce jako Punkt widokowy Grodzisko w miesiącach maj - wrzesień, w godzinach 10.00 - 18.00 (w wakacje do 20.00). Dla turystów utworzono małą ekspozycję, taras widokowy i restaurację. Wstęp płatny.
LUBIN - Punkt widokowy Grodzisko
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Punkt widokowy Grodzisko
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
5.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Marzec 01, 2014)
Ocena atrakcji
5.0
Grodzisko to konkurencja dla starego i powoli zarastającego Punktu widokowego Zielonka. Oba leżą obok siebie, ale za wstęp na Grodzisko trzeba zapłacić. Jest on niżej położony więc widok mniej rozległy, ale delta Świny wygląda stąd ciekawiej. Do tego mamy sensacyjne odkrycia archeologiczne.
Wszystko co dotychczas odkryto jest ładnie opisane na tablicach informacyjnych, a zbiór średniowiecznych znalezisk można zobaczyć w gablocie.
Do podziwiania malowniczych rozlewisk i wysepek utworzono taras z lunetą. Piękny widok (bardziej na Zalew Szczeciński) jest też z tarasu restauracji, gdzie można coś przekąsić - są dania obiadowe jak i desery.
Co do aspektów zabytkowych nie jest już tak dobrze. Oglądając billboardy z informacjami o odkrytym najstarszym kościele na Pomorzu turysta oczekuje, że będzie mógł go zobaczyć. Niestety jedyne co widać to dziura w ziemi przykryta szczelnie brezentem. Nie wiem co za problem odsłonić mury, gdy jest słoneczna pogoda i nic im nie grozi. Można by przynajmniej wyobrazić sobie jak kiedyś wyglądała słynna świątynia założona przez biskupa i świętego. Jak się jednak dowiedziałem dopóki nie zostaną całkowicie zakończone prace archeologiczne, mury pozostaną zasłonięte.
Drugie odkrycie jest już lepiej wyeksponowane - fundamenty zagadkowej średniowiecznej wieży są odsłonięte i zadaszone. Jest to jednak skromna atrakcja i tylko dla pasjonatów. Reszta grodziska to zwykły trawnik, brak nawet charakterystycznych cech jak wały czy fosa. Jednak mi się tu podobało, miejsce ma potencjał i mam nadzieję że z czasem się to wszystko rozwinie.
Dojazd autem jest łatwy - na drodze są oznaczenia. Samochód najlepiej zaparkować za darmo pod pobliskim kościołem (parking przy Zielonce jest płatny), gdzie przy okazji przed wejściem warto obejrzeć romańską chrzcielnicę przeniesioną ze świątyni na grodzisku. Dojście na punkt widokowy nie wymaga wspinaczki jak na Zielonkę, można iść z wózkiem. Dla dzieci, poza widokiem przez lunetę, atrakcji nie ma żadnych.
Wszystko co dotychczas odkryto jest ładnie opisane na tablicach informacyjnych, a zbiór średniowiecznych znalezisk można zobaczyć w gablocie.
Do podziwiania malowniczych rozlewisk i wysepek utworzono taras z lunetą. Piękny widok (bardziej na Zalew Szczeciński) jest też z tarasu restauracji, gdzie można coś przekąsić - są dania obiadowe jak i desery.
Co do aspektów zabytkowych nie jest już tak dobrze. Oglądając billboardy z informacjami o odkrytym najstarszym kościele na Pomorzu turysta oczekuje, że będzie mógł go zobaczyć. Niestety jedyne co widać to dziura w ziemi przykryta szczelnie brezentem. Nie wiem co za problem odsłonić mury, gdy jest słoneczna pogoda i nic im nie grozi. Można by przynajmniej wyobrazić sobie jak kiedyś wyglądała słynna świątynia założona przez biskupa i świętego. Jak się jednak dowiedziałem dopóki nie zostaną całkowicie zakończone prace archeologiczne, mury pozostaną zasłonięte.
Drugie odkrycie jest już lepiej wyeksponowane - fundamenty zagadkowej średniowiecznej wieży są odsłonięte i zadaszone. Jest to jednak skromna atrakcja i tylko dla pasjonatów. Reszta grodziska to zwykły trawnik, brak nawet charakterystycznych cech jak wały czy fosa. Jednak mi się tu podobało, miejsce ma potencjał i mam nadzieję że z czasem się to wszystko rozwinie.
Dojazd autem jest łatwy - na drodze są oznaczenia. Samochód najlepiej zaparkować za darmo pod pobliskim kościołem (parking przy Zielonce jest płatny), gdzie przy okazji przed wejściem warto obejrzeć romańską chrzcielnicę przeniesioną ze świątyni na grodzisku. Dojście na punkt widokowy nie wymaga wspinaczki jak na Zielonkę, można iść z wózkiem. Dla dzieci, poza widokiem przez lunetę, atrakcji nie ma żadnych.
Relacja - dodatkowe informacje
+ Zalety
piękna panorama delty Świny
zaplecze gastronomiczne z tarasem widokowym
dobrze wykonane tablice informacyjne
zaplecze gastronomiczne z tarasem widokowym
dobrze wykonane tablice informacyjne
- Wady
brak możliwości oglądnięcia fundamentów kościoła
dawny gród słabo wyeksponowany
dawny gród słabo wyeksponowany
Wiek dziecka/i
5 lat
Data pobytu
lipiec 2013
