Trasa Piwniczna-Muszyna jest częścią linii kolejowej zwanej Kryniczanką. Łączy ona Tarnów z miejscowością Leluchów i przejściem granicznym Muszyna/Plaveč. Wybudowano ją pod koniec XIX wieku. Trasa biegnie wzdłuż prawego brzegu Popradu i granicy polsko - słowackiej. Tunel w połowie trasy ma ponad pół kilometra długości i powstał w 1876 roku. Przy jego budowie zginęło 120 osób (upamiętnia ich kapliczka wewnątrz tunelu). Podczas II wojny światowej był dwukrotnie wysadzany w powietrze - najpierw przez Polaków, potem Niemców.

PIWNICZNA-ZDRÓJ - Pociągiem z Piwnicznej do Muszyny
9151 1
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Pociągiem z Piwnicznej do Muszyny
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
3.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Luty 17, 2012)
Ocena atrakcji
3.0
Przemierzając samochodem trasę z Muszyny do Piwnicznej Zdroju zachwycaliśmy się drogą wijącą się pośród gór, wzdłuż Popradu. Żałowaliśmy tylko, że zza drzew często niewiele widać. Drodze stale towarzyszyła jednak trakcja kolejowa i stąd pojawił się pomysł zafundowania nam i dziecku przejażdżki pociągiem – on będzie miał radość z samego środka transportu, a my będziemy mogli napawać się widokami gór i rzeki.
Najpierw trochę zdziwiła nas stacja kolejowa - pusta i całkowicie bezobsługowa, czyli wszystko zamknięte, tylko w oknie wisi kartka z rozkładem jazdy. W pociągu siedziało niewiele ponad 10 osób co tłumaczyło brak obsługi na dworcu, po prostu nie kalkuluje się. W wagonach o dziwo bardzo czysto i przyjemnie, miła pani konduktor, u której zakupiliśmy bilety, i w drogę. Żeby uniknąć komplikacji z powrotem postanowiliśmy, że mąż będzie nas ścigał samochodem i spotkamy się na miejscu.
Przejażdżka trasą kolejowa uznawana za jedną z najładniejszych w kraju, dla mnie jakąś specjalną atrakcją nie była. Są ładne krajobrazy, lasy, góry, Poprad, ale wszystko to już widziałem z samochodu. Tory biegną co prawda bliżej rzeki niż droga, ale są obrośnięte drzewami, które przesłaniają w znacznej mierze widok. Tak więc, więcej można zobaczyć jadąc autem. Ciekawostką jest za to tunel w Żegiestowie. Na ok. pół minuty zapadają w pociągu ciemności, ale akurat wtedy syn zaczął psocić i wiele z niego nie pamiętam.
Reasumując, jeśli ktoś nie jechał tą trasą autem, na pewno uzna przejażdżkę za bardziej atrakcyjną niż ja. Jest to również atrakcja dla naszych pociech, nie za często jeżdżących pociągami. Bilet jest niedrogi i jeżeli chcemy urozmaicić dziecku wyjazd, to warto, Tym bardziej, że obsługa była miła, drzwi do lokomotywy otwarte, i na pewno pan maszynista pozwoliłby ciekawskim maluchom zajrzeć do środka, ale nasz akurat wyjątkowo miał to w nosie i za skarby świata nie chciał tam wejść, więc nawet nie prosiłam o zgodę... Dla niego największą atrakcją było wypatrywanie samochodu taty, który starał się jechać równolegle z nami i machaliśmy mu na przejazdach kolejowych i w miejscach, gdzie tory biegły tuż przy drodze.
Czas przejazdu wynosi ok. 35 minut i nie wiem czy nie warto było pojechać 20 minut dłużej - do Krynicy, może dalej byłyby lepsze widoki?
Najpierw trochę zdziwiła nas stacja kolejowa - pusta i całkowicie bezobsługowa, czyli wszystko zamknięte, tylko w oknie wisi kartka z rozkładem jazdy. W pociągu siedziało niewiele ponad 10 osób co tłumaczyło brak obsługi na dworcu, po prostu nie kalkuluje się. W wagonach o dziwo bardzo czysto i przyjemnie, miła pani konduktor, u której zakupiliśmy bilety, i w drogę. Żeby uniknąć komplikacji z powrotem postanowiliśmy, że mąż będzie nas ścigał samochodem i spotkamy się na miejscu.
Przejażdżka trasą kolejowa uznawana za jedną z najładniejszych w kraju, dla mnie jakąś specjalną atrakcją nie była. Są ładne krajobrazy, lasy, góry, Poprad, ale wszystko to już widziałem z samochodu. Tory biegną co prawda bliżej rzeki niż droga, ale są obrośnięte drzewami, które przesłaniają w znacznej mierze widok. Tak więc, więcej można zobaczyć jadąc autem. Ciekawostką jest za to tunel w Żegiestowie. Na ok. pół minuty zapadają w pociągu ciemności, ale akurat wtedy syn zaczął psocić i wiele z niego nie pamiętam.
Reasumując, jeśli ktoś nie jechał tą trasą autem, na pewno uzna przejażdżkę za bardziej atrakcyjną niż ja. Jest to również atrakcja dla naszych pociech, nie za często jeżdżących pociągami. Bilet jest niedrogi i jeżeli chcemy urozmaicić dziecku wyjazd, to warto, Tym bardziej, że obsługa była miła, drzwi do lokomotywy otwarte, i na pewno pan maszynista pozwoliłby ciekawskim maluchom zajrzeć do środka, ale nasz akurat wyjątkowo miał to w nosie i za skarby świata nie chciał tam wejść, więc nawet nie prosiłam o zgodę... Dla niego największą atrakcją było wypatrywanie samochodu taty, który starał się jechać równolegle z nami i machaliśmy mu na przejazdach kolejowych i w miejscach, gdzie tory biegły tuż przy drodze.
Czas przejazdu wynosi ok. 35 minut i nie wiem czy nie warto było pojechać 20 minut dłużej - do Krynicy, może dalej byłyby lepsze widoki?
Relacja - dodatkowe informacje
+ Zalety
przejazd pociągiem w malowniczej okolicy
tunel na trasie
pociąg czysty, miła obsługa
tunel na trasie
pociąg czysty, miła obsługa
- Wady
widoki zasłonięte przez drzewa
Wiek dziecka/i
3 lata
Data pobytu
sierpień 2011
