Zamek muszyński leży na górze zwanej Baszta lub Zamkowe, niegdyś trudno dostępnym, skalistym wzniesieniu w widłach rzek Popradu, Szczawnik i Muszynka, przekształconym w XIX i XX wieku. Jego początki giną w mrokach dziejów, być może zbudowano go w XIV stuleciu za Kazimierza Wielkiego, który lokował miasto. Jest to trudne do ustalenia, bowiem warownia została doszczętnie spalona podczas najazdu węgierskiego w 1474 r. Odbudowa w stylu renesansowym przyniosła dalsze zatarcie śladów pierwotnych murów. Zamek do 1781 r. był częścią tzw. Państwa Muszyńskiego, obszarem dóbr biskupów krakowskich z własną administracją, sądownictwem i wojskiem. Budowla stała na granicy polsko - węgierskiej, strzegła szlaku handlowego i służyła jako komora celna. W XVII wieku pełniła jeszcze funkcje obronne, potem już tylko administracyjne, a pod koniec XVIII stulecia rolę tę przejął dworek pod zamkiem. Do dziś przetrwały tylko częściowo mury fundamentowe i parteru, przede wszystkim baszty narożnej. Na murach od 1936 r. stoi figura Najświętszej Marii Panny, przy której odbywają się corocznie nabożeństwa majowe. W 2012 r. teren Góry Zamkowej wraz z otoczeniem został zagospodarowany jako Miejski Park Zdrojowy "Baszta", wytyczono ścieżki spacerowe, na murach utworzono taras widokowy oraz zainstalowano iluminację.

MUSZYNA - Ruiny zamku z punktem widokowym
6127 1
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Ruiny zamku z punktem widkowym
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
4.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Kwiecień 17, 2015)
Ocena atrakcji
4.0
Mury zamku wspaniale wkomponowują się w piękny krajobraz Muszyny z rwącym Popradem. Tak to wygląda z dołu, bo niestety po wejściu na górę już nie.
Zamek okazuje się obecnie bardziej tarasem widokowym niż dawną warownią. Fragmenty, które przetrwały współcześnie nadbudowano, wyłożono deskami i dostawiono schody dla wygody oglądających dolinę Popradu.
W murach jest wejście do dolnej kondygnacji dawnej wieży, ale zakratowane i nie ma tam nic ciekawego. Zabytek prezentuje się fatalnie i patrząc na zdjęcia malowniczej ruiny sprzed kilkunastu lat, wygląda jakby został oszpecony i odarty z charakteru podczas prace konserwacyjnych.
Badania archeologiczne wciąż są chyba prowadzone, bo kilka miejsc nakrytych było brezentem, więc może będzie tu jeszcze do oglądania coś więcej.
Mimo wszystko i tak warto wejść na górę, bo widok jest super, a trasa prowadzi wygodną, leśną ścieżką spacerową, więc nawet maluch powinien sobie poradzić (nam zajęło to 10 min). Gorzej będzie z wózkiem, bo jest trochę schodów, choć łagodnych. Po drodze są wiaty i parę drobnych atrakcji typu kapliczka czy relikty gródka średniowiecznego. Nieco dalej źródło wody leczniczej.
Zamek okazuje się obecnie bardziej tarasem widokowym niż dawną warownią. Fragmenty, które przetrwały współcześnie nadbudowano, wyłożono deskami i dostawiono schody dla wygody oglądających dolinę Popradu.
W murach jest wejście do dolnej kondygnacji dawnej wieży, ale zakratowane i nie ma tam nic ciekawego. Zabytek prezentuje się fatalnie i patrząc na zdjęcia malowniczej ruiny sprzed kilkunastu lat, wygląda jakby został oszpecony i odarty z charakteru podczas prace konserwacyjnych.
Badania archeologiczne wciąż są chyba prowadzone, bo kilka miejsc nakrytych było brezentem, więc może będzie tu jeszcze do oglądania coś więcej.
Mimo wszystko i tak warto wejść na górę, bo widok jest super, a trasa prowadzi wygodną, leśną ścieżką spacerową, więc nawet maluch powinien sobie poradzić (nam zajęło to 10 min). Gorzej będzie z wózkiem, bo jest trochę schodów, choć łagodnych. Po drodze są wiaty i parę drobnych atrakcji typu kapliczka czy relikty gródka średniowiecznego. Nieco dalej źródło wody leczniczej.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
6 lat
Data pobytu
czerwiec 2014
