Zamek w Nowym Wiśniczu to największa po Wawelu rezydencja obronna Małopolski. Powstała w XIV wieku z inicjatywy Jana Kmity. Kształt czteroskrzydłowej rezydencji z wewnętrznym dziedzińcem, otoczonej murem obronnym nadał jej Piotr Kmita w XVI wieku. Kolejni właściciele - Lubomirscy rozbudowali siedzibę do obecnej postaci "palazzo in fortezza" czyli pałacu otoczonego nowoczesnymi fortyfikacjami bastionowymi. Wiśnicz stał się gniazdem jednego z najpotężniejszych rodów magnackich w Polsce. Podczas potopu szwedzkiego zamek został zdobyty przez najeźdźców z północy i doszczętnie ograbiony m.in. z dzieł sztuki Rafaela i Tycjana. Na początku XVIII wieku Wiśnicz wraz z ręka Marianny Lubomirskiej dostał się rodowi Sanguszków. Lubomirscy mieli jednak do niego sentyment i wykupywali budowlę jeszcze 2-krotnie, mimo że wielki pożar z 1831 roku uczynił z niej ruinę. Częściowa odbudowa nastąpiła z ich inicjatywy na pocz. XX wieku. Po II wojnie św. dokonano pełnej restauracji zabytku. Po 1989 trwały długie spory między spadkobiercami Lubomirskimi, a skarbem Państwa. Po wielu wyrokach i apelacjach ostatecznie zamek przypadł Skarbowi Państwa. Obecnie zarządza nim instytucja gminna - Muzeum Ziemi Wiśnickiej. Zabytek oferuje wiele atrakcji na osobne bilety: zwiedzanie wnętrz z przewodnikiem, zwiedzanie krypt rodowych Lobomirskich, trasę podziemną ("Trasa Nietoperza"), wystawy "Arsenał Wiśnicki" oraz "Świadectwo pamięci w spiżu" oraz Bastion VR - z przedstawienie wiśnickiego zamku w XVII wieku w wirtualnej rzeczywistości. Późną jesienią do końca zimy na dziedzińcu rozstawiane są instalacje świetlne tworzące wystawę "Dziedziniec tysięcy świateł". Zwiedzanie zamku po zmroku odbywa się wtedy w ramach akcji "Historia światłem malowana!". Turyści oprowadzani są po komnatach w specjalnej scenerii świetlnej. Zamek jest czynny przez cały rok. W sezonie w godz. 8:00-16:00 (pn.-pt.) i 10:00-18:00 (sb.-ndz.).

NOWY WIŚNICZ - Bastionowy zamek magnacki
346 0
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Bastionowy zamek magnacki
Aktualne ceny
Kategoria
Opis zabytku
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
5.0(1)
Already have an account? Log in now
Ocena atrakcji
5.0
Zimą zamek w Wiśniczu przygotował dodatkową atrakcję na dziedzińcu zewnętrznym. Są to instalacje świetlne. Otaczają budowlę z 3 stron. Co ciekawe, nie są to typowo świąteczne konstrukcje jakie można zobaczyć zimą w miastach, lecz nawiązujące do historii miejsca, w którym się znalazły. Mamy więc np. paradną karetę z koniem, armatę, tarczę herbową Lubomirskich, skrzydła husarskie, skrzynię ze skarbami, a postacie rycerzy i szlachciców są przygotowane do sesji fotograficznych. Dwie czy trzy konstrukcje posiadają animację świetlną. Instalacje najlepiej oczywiście wyglądają na śniegu i dzieci mają wtedy największą radochę.
Sam zamek również ozdobiono, ale raczej symboliczne - na jednej elewacji i na murach obronnych powieszono trochę światełek.
Wspaniałą rezydencję magnacką można zwiedzać w trybie nocnym. Nazwano to "Historia światłem malowana". W ciągu dnia odbywają się 3 tury. Dziedziniec wewnętrzny i komnaty są wtedy podświetlone kolorowymi światłami od dołu. Wnętrza nabierają więc
innego charakteru. Zwiedzanie takie różni się od tradycyjnego, ale nie koniecznie jest lepsze dla każdego. Na pewno docenią go dzieci, zamek staje się ciekawszy i bardziej tajemniczy, a opowiadania przewodnika też są nieco inne. By ich nie nudzić, w prawie każdej komnacie przedstawiana jest jakaś legenda. Najlepsza zabawa jest w sali spowiedniczej, gdzie można przetestować jak podsłuchiwali się dawni właściciele.
Niestety, brak pełnego oświetlenia sprawia, że część komnat jest praktycznie ciemna, nie widać wyposażenia, obrazów itp. To może rozczarować dorosłych. Zwiedzanie nocne jest też trochę krótsze (40 minut), nie wchodzi się do wszystkich komnat. Mam więc mieszane odczucia.
Ogólnie, pomysł jest dobry, ale wymaga dopracowania. Instalacji świetlnych na dziedzińcu również powinno być więcej, bo ich skromna ilość na pewno nie uzasadnia wysokiej ceny biletu (25 zł + zwiedzanie zamku płatne dodatkowo).
Sam zamek również ozdobiono, ale raczej symboliczne - na jednej elewacji i na murach obronnych powieszono trochę światełek.
Wspaniałą rezydencję magnacką można zwiedzać w trybie nocnym. Nazwano to "Historia światłem malowana". W ciągu dnia odbywają się 3 tury. Dziedziniec wewnętrzny i komnaty są wtedy podświetlone kolorowymi światłami od dołu. Wnętrza nabierają więc
innego charakteru. Zwiedzanie takie różni się od tradycyjnego, ale nie koniecznie jest lepsze dla każdego. Na pewno docenią go dzieci, zamek staje się ciekawszy i bardziej tajemniczy, a opowiadania przewodnika też są nieco inne. By ich nie nudzić, w prawie każdej komnacie przedstawiana jest jakaś legenda. Najlepsza zabawa jest w sali spowiedniczej, gdzie można przetestować jak podsłuchiwali się dawni właściciele.
Niestety, brak pełnego oświetlenia sprawia, że część komnat jest praktycznie ciemna, nie widać wyposażenia, obrazów itp. To może rozczarować dorosłych. Zwiedzanie nocne jest też trochę krótsze (40 minut), nie wchodzi się do wszystkich komnat. Mam więc mieszane odczucia.
Ogólnie, pomysł jest dobry, ale wymaga dopracowania. Instalacji świetlnych na dziedzińcu również powinno być więcej, bo ich skromna ilość na pewno nie uzasadnia wysokiej ceny biletu (25 zł + zwiedzanie zamku płatne dodatkowo).
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
5 i 13 lat
Data pobytu
grudzień 2021
