Benedyktyński klasztor z kościołem św. Jana Apostoła w Mogilnie stanął w połowie XI w. na wzgórzu nad Jeziorem Mogileńskim. W XII w. wzgórze zostało ufortyfikowane kamiennym murem. Gruntowne przebudowy miały miejsce w XII oraz XVI i XVIII w. (z tych stuleci pochodzą obecne budynki klasztoru). Aż do 1773 r. miasto z klasztorem pozostawało własnością benedyktynów. Następnie zaborcy pruscy dokonali kasaty zakonu, ale opactwo zostało zlikwidowane dopiero 1833 r. Do wybuchu II wojny św. zabudowania benedyktyńskie służyły jako szkoły, szpitale, przytułki. W latach 1940-41 Niemcy więzili tu jeńców angielskich. Funkcje sakralne kościół ponownie pełnił od 1945 r., ale zabudowa klasztorna była własnością Państwa do 1994 r. 4 lata później rozpoczęto adaptację opactwa na Europejskie Centrum Spotkań "Wojciech-Adalbert”. Po zakończeniu głównych prac remontowych, w 2014 r. do klasztoru powrócili zakonnicy - Bracia Mniejsi Kapucyni Prowincji Warszawskiej. Choć przebudowy w duchu gotyku i baroku zatarły romański charakter budowli, to kształt i pewne elementy z tej epoki wciąż są widoczne (fragmenty murów, okna, posadzka). Unikatowym pomieszczeniem jest tzw. kościół dolny z 2 kryptami romańskimi i kamiennym ołtarzem. Natomiast na dziedzińcu znajduje się najstarsza w Polsce studnia z XI w., odkryta współcześnie po ok. 600 latach od zasypania. Obecnie w klasztorze odbywa się wiele cyklicznych imprez kulturalnych (np. Dni Benedyktyńskie), a zabytek leży na Szlaku Piastowskim. Zwiedzanie jest możliwe z przewodnikiem po wcześniejszym umówieniu lub samodzielne. Klasztor oferuje też noclegi w standardzie hostelu.

MOGILNO - Klasztor pobenedyktyński
3564 1
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Klasztor pobenedyktyński
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
5.5(1)
Already have an account? Log in now
Ocena atrakcji
5.5
Opactwo zwiedzaliśmy sami, bo przewodnik nie był akurat dostępny. Zabytek nie jest jednak do tego przystosowany, w środku brakuje informacji o tym co oglądamy, więc zdecydowanie lepiej zwiedzać w grupie. Dobrze, że przynajmniej przy parkingu postawiono 2 tablice, które prezentują trochę ogólnych informacji.
Po wejściu za bramę urzeka ozdobiony kwiatami i krzewami dziedziniec. Najbardziej wyeksponowanym elementem jest tu studnia, do której zbiegają się 3 alejki. Otacza ją też siedzisko i ogrodzenie ze sznurka. Nie jest to zwykła studnia, bo najstarsza w kraju, ale jeśli ktoś nie przygotował się do zwiedzania to nie będzie miał o tym pojęcia. A bez tej wiedzy nie jest to wielka atrakcja - zwykła dziura obłożona kamieniami (po wodzie nie ma śladu). Nie postawienie jakiejś tablicy informacyjnej w takim miejscu jest karygodne!
Następnie przez korytarz klasztorny dostajemy się do kościoła. Nie jest to duża budowla, ale na pewno warta oglądnięcia. Wnętrze jest bardzo ciekawe, dobrze widać nawarstwienie wielu epok. Są surowe ściany kamienne i ceglane, ale także otynkowane z malowidłami. W większości odnowione, ale pozostawiono fragmenty z oryginalną cegłą - brudną i nadwątloną przez ząb czasu. Być może są to miejsca czekające na remont albo zrobiono tak celowo, bo na ścianach otynkowanych w wielu miejscach są oszklone prześwity, w których można zobaczyć oryginalny budulec np. cegły z wyrytymi napisami. Na uwagę zasługują też różnorodne sklepienia.
Pod głównym kościołem znajduje się drugi tzw. dolny. Połączone są ze sobą wąską klatką schodową, która jest wyłączona z ruchu, dlatego na dół dostajemy się zejściem z pomieszczenia zewnętrznego. Wejście było zagrodzone furtką i początkowo uznaliśmy, że nie ma tam wstępu, ale turyści mogą ją otwierać.
Na dole panuje inny klimat. Nie ma tu żadnych ozdób, tylko gołe ściany z jednym okienkiem i kamienny ołtarz. Wygląda jakbyśmy cofnęli się do czasów piastowskich i rzeczywiście pomieszczenia te wyglądają podobnie jak przed 800 laty.
Z dawnych lat pamiętam, że była tu mała wystawa oraz gniazdo nietoperzy, które wydawały dźwięki. Niestety obecnie w kościele dolnym już ich nie ma. Dziwne, że nigdzie nie znaleźliśmy tej wystawy, być może zwiedza się ją tylko z przewodnikiem.
Po wejściu za bramę urzeka ozdobiony kwiatami i krzewami dziedziniec. Najbardziej wyeksponowanym elementem jest tu studnia, do której zbiegają się 3 alejki. Otacza ją też siedzisko i ogrodzenie ze sznurka. Nie jest to zwykła studnia, bo najstarsza w kraju, ale jeśli ktoś nie przygotował się do zwiedzania to nie będzie miał o tym pojęcia. A bez tej wiedzy nie jest to wielka atrakcja - zwykła dziura obłożona kamieniami (po wodzie nie ma śladu). Nie postawienie jakiejś tablicy informacyjnej w takim miejscu jest karygodne!
Następnie przez korytarz klasztorny dostajemy się do kościoła. Nie jest to duża budowla, ale na pewno warta oglądnięcia. Wnętrze jest bardzo ciekawe, dobrze widać nawarstwienie wielu epok. Są surowe ściany kamienne i ceglane, ale także otynkowane z malowidłami. W większości odnowione, ale pozostawiono fragmenty z oryginalną cegłą - brudną i nadwątloną przez ząb czasu. Być może są to miejsca czekające na remont albo zrobiono tak celowo, bo na ścianach otynkowanych w wielu miejscach są oszklone prześwity, w których można zobaczyć oryginalny budulec np. cegły z wyrytymi napisami. Na uwagę zasługują też różnorodne sklepienia.
Pod głównym kościołem znajduje się drugi tzw. dolny. Połączone są ze sobą wąską klatką schodową, która jest wyłączona z ruchu, dlatego na dół dostajemy się zejściem z pomieszczenia zewnętrznego. Wejście było zagrodzone furtką i początkowo uznaliśmy, że nie ma tam wstępu, ale turyści mogą ją otwierać.
Na dole panuje inny klimat. Nie ma tu żadnych ozdób, tylko gołe ściany z jednym okienkiem i kamienny ołtarz. Wygląda jakbyśmy cofnęli się do czasów piastowskich i rzeczywiście pomieszczenia te wyglądają podobnie jak przed 800 laty.
Z dawnych lat pamiętam, że była tu mała wystawa oraz gniazdo nietoperzy, które wydawały dźwięki. Niestety obecnie w kościele dolnym już ich nie ma. Dziwne, że nigdzie nie znaleźliśmy tej wystawy, być może zwiedza się ją tylko z przewodnikiem.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
7 lat
Data pobytu
sierpień 2016
