Tor saneczkowy w Ogrodzieńcu jest częścią Parku Rozrywki, którego budowa rozpoczęła się w 2013 roku a otwarcie nastąpiło rok później. Atrakcja powstała z inicjatywy współwłaściciela miejscowego Parku Miniatur. Tor jest położony na stoku wzgórza zamkowego i ma długość ok. 400 metrów. Wózki, którymi zjeżdża się w rynnie są dwuosobowe i nie posiadają pasów bezpieczeństwa. Kasa oferuje bilety pojedyncze jak i karnety 10-przejazdowe. Tor otwarty jest od kwietnia do października, oraz w ciepłe weekendy listopada. Od maja do sierpnia w godz. 9:00 do 20:00, potem krócej,

OGRODZIENIEC - PODZAMCZE - Tor saneczkowy
7750 1
Opis atrakcji turystycznej
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Tor saneczkowy
Aktualne ceny
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 2
Ocena atrakcji
5.0(2)
Already have an account? Log in now
Ocena atrakcji
6.0
Byliśmy z 3 latkiem .Kupiliśmy jeden zjazd na próbę,było bardzo fajnie.Wrócimy w lepszą pogodę.W tym roku same nowości zamek dmuchany i karuzela,park doświadczeń fizycznych i sam zamek nieco zmieniony.POLECAM
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
3 lata
Data pobytu
3 maj
(Updated: Wrzesień 18, 2014)
Ocena atrakcji
4.0
Ze względu na niezwykłe nastawienie obsługi do turystów chciałbym opisać tor saneczkowy w Ogrodzieńcu w samych superlatywach, ale nie mogę.
Gdy tylko natrafimy na tego typu atrakcję, zawsze z niej korzystamy, dzieląc pojazd z dzieciakiem i lubimy szybką jazdę. Niestety ten tor nie dostarczył nam wielu emocji, przynajmniej za pierwszym razem. Mimo nie używania hamulca, jechaliśmy po prostu ślamazarnym tempem w porównaniu do innych torów. Jest on krótki, o schematycznym kształcie z kilkoma identycznymi zakrętami. Być może też niska temperatura ma jakiś wpływ na osiągane prędkości. Z czasem jednak udało mi się znaleźć sposób, aby wycisnąć z niego nieco więcej.
Po pierwszym zjeździe rozczarowani poszliśmy zwiedzać zamek i po 2 godzinach przyszliśmy ponownie. Teraz jechało się już nieco szybciej, wyglądało jakby tor się "rozjeździł" (za pierwszym razem byliśmy niedługo po otwarciu). Przy kolejnym zjeździe pomogłem sobie trochę rękami, odpychając się na starcie od boków rynny, bo brak tu odpowiedniego spadu. Dało to wyraźne przyspieszenie, podobnie jak balansowanie ciałem na zakrętach. Tak więc w końcu odczuliśmy przyjemność z jazdy. Generalnie jednak wygląda jakby tor był zbudowany zbyt asekuracyjnie, no ale może taki był cel. Wg mnie idealnie nadaje się dla początkujących, albo rodziców z malutkimi dziećmi.
Zadziwiające w Ogrodzieńcu jest jednak nastawienie do klientów, które powinno być wzorem dla innych. W kasie, z powodu brzydkiej pogody każdy otrzymywał zakupioną liczbę zjazdów x2, a po wykorzystaniu biletów człowiek nadzorujący wsiadanie powiedział, aby przyjść na kolejny gratisowy zjazd! Wiele rzeczy widzieliśmy, ale z tak pozytywnym podejściem do ludzi jeszcze się nie spotkaliśmy. Dodatkowo traktował wspólną jazdę z niespełna 6-latkiem jako przejazd 1 osoby a nie 2, więc korzystanie z atrakcji kosztowało nas jakieś 4x mniej niż się spodziewaliśmy!!
Tor położony jest u stóp zamku ogrodzienieckiego, otoczony przez inne atrakcje dla dzieci, które jednak nie były czynne.
Gdy tylko natrafimy na tego typu atrakcję, zawsze z niej korzystamy, dzieląc pojazd z dzieciakiem i lubimy szybką jazdę. Niestety ten tor nie dostarczył nam wielu emocji, przynajmniej za pierwszym razem. Mimo nie używania hamulca, jechaliśmy po prostu ślamazarnym tempem w porównaniu do innych torów. Jest on krótki, o schematycznym kształcie z kilkoma identycznymi zakrętami. Być może też niska temperatura ma jakiś wpływ na osiągane prędkości. Z czasem jednak udało mi się znaleźć sposób, aby wycisnąć z niego nieco więcej.
Po pierwszym zjeździe rozczarowani poszliśmy zwiedzać zamek i po 2 godzinach przyszliśmy ponownie. Teraz jechało się już nieco szybciej, wyglądało jakby tor się "rozjeździł" (za pierwszym razem byliśmy niedługo po otwarciu). Przy kolejnym zjeździe pomogłem sobie trochę rękami, odpychając się na starcie od boków rynny, bo brak tu odpowiedniego spadu. Dało to wyraźne przyspieszenie, podobnie jak balansowanie ciałem na zakrętach. Tak więc w końcu odczuliśmy przyjemność z jazdy. Generalnie jednak wygląda jakby tor był zbudowany zbyt asekuracyjnie, no ale może taki był cel. Wg mnie idealnie nadaje się dla początkujących, albo rodziców z malutkimi dziećmi.
Zadziwiające w Ogrodzieńcu jest jednak nastawienie do klientów, które powinno być wzorem dla innych. W kasie, z powodu brzydkiej pogody każdy otrzymywał zakupioną liczbę zjazdów x2, a po wykorzystaniu biletów człowiek nadzorujący wsiadanie powiedział, aby przyjść na kolejny gratisowy zjazd! Wiele rzeczy widzieliśmy, ale z tak pozytywnym podejściem do ludzi jeszcze się nie spotkaliśmy. Dodatkowo traktował wspólną jazdę z niespełna 6-latkiem jako przejazd 1 osoby a nie 2, więc korzystanie z atrakcji kosztowało nas jakieś 4x mniej niż się spodziewaliśmy!!
Tor położony jest u stóp zamku ogrodzienieckiego, otoczony przez inne atrakcje dla dzieci, które jednak nie były czynne.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
5,5 lat
Data pobytu
kwiecień 2014
