Zalew Dojlidzki utworzony został na rzece Białej, niegdyś w samodzielnej wsi Dojlidy, a obecnie południowej dzielnicy Białegostoku. W szczycie sezonu odwiedza go nawet 4500 osób dziennie. Historia obiektów wypoczynkowych w Dojlidach sięga lat 1933-1936. Zagospodarowano wtedy jeden ze stawów rybnych i utworzono bardzo popularne płatne kąpielisko miejskie, przyciągające dziennie po kilka tysięcy osób. Dziś obiekt wygląda podobnie - oferuje płatny wypoczynek nad wodą z plażą o długości 120 m. Kąpielisko jest strzeżone, posiada wypożyczalnię sprzętu pływającego, gastronomię, place zabaw dla dzieci i boiska do różnego rodzaju sportów: piłki nożnej, siatkówki, speedmintona, ringo, petanki. Można tu też łowić ryby, których naliczono w stawie 11 gatunków. Zbiornik ma wielkość ok. 1200 x 260 m, średnią głębokość niecałe 2 m, jest regularnie kontrolowany i oczyszczany z roślinności. Zarządza nim Białostocki Ośrodek Sportu i Rekreacji. Kąpielisko jest otwarte od 1 czerwca do 31 sierpnia w godzinach 9:00-20:00, wstęp płatny.
UWAGA! Od września 2013 rozpoczęła się modernizacja obiektu, która potrwa cały rok 2014, więc wstęp będzie możliwy dopiero w 2015 roku.

BIAŁYSTOK - Kąpielisko na Zalewie Dojlidzkim
5962 1
Opis atrakcji turystycznej
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Kąpielisko na Zalewie Dojlidzkim
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
5.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Kwiecień 28, 2016)
Ocena atrakcji
5.0
Białostockie kąpielisko odwiedziliśmy w dniu otwarcia sezonu. Niestety pogoda nie dopisała, ale trzeba przyznać, że wszystko było przygotowane na amatorów wypoczynku i plażowania. Ratownicy marzli na wieżyczkach, wypożyczalnia oferowała sprzęt wodny, bar serwował pizzę i fastfoody.
Zalew jest dosyć duży i nad samą wodą mocno wiało, dlatego nie skorzystaliśmy nawet z roweru wodnego, który początkowo chcieliśmy wypożyczyć.
Plażę stanowi dosyć długi, piaszczysty pas nabrzeża zalewu. Obok jest plac z 4 nowoczesnymi urządzeniami do zabawy. Stoją one pod lasem, więc pewnie miejsce to jest bardziej zacienione niż inne. Kawałek dalej boiska sportowe i gastronomia, a przy nich kolejny plac zabaw, ale starszego typu. Zauważyliśmy też toalety w blaszanych budkach i sporo ławeczek, natomiast raczej nie było przebieralni.
Na końcu jest wypożyczalnia sprzętu i dwa pomosty, na których można zacumować żaglówką lub się poopalać. Od tej strony zalew wygląda atrakcyjniej, nie ma śladu krajobrazu miejskiego, widzimy tylko ładną przyrodę: jezioro, wysepkę i las.
Jak wspomniałem na kąpielisku nie było za bardzo co robić. Mały pohasał chwilę na plaży, na której leżał świeżutki, puszysty piasek, trochę pobawił się w wodzie przyniesionymi zabawkami. Plac zabaw, choć fajny nie wzbudził wielkiego zainteresowania, bo nie było żadnych dzieci w jego wieku, szybko więc wyszliśmy.
Całość ogólnie prezentuje się całkiem dobrze, choć nie idealnie, np. budynek z barem pamięta chyba zamierzchłe czasy PRL, a przy brzegu było dużo glonów czy innego zielska, co nie powinno mieć miejsca na płatnym kąpielisku. Jest też problem parkingu, zarówno bezpłatny przed bramą jak i płatny są niewielkie, przy dobrej pogodzie na pewno ciężko tu znaleźć miejsce.
Zalew jest dosyć duży i nad samą wodą mocno wiało, dlatego nie skorzystaliśmy nawet z roweru wodnego, który początkowo chcieliśmy wypożyczyć.
Plażę stanowi dosyć długi, piaszczysty pas nabrzeża zalewu. Obok jest plac z 4 nowoczesnymi urządzeniami do zabawy. Stoją one pod lasem, więc pewnie miejsce to jest bardziej zacienione niż inne. Kawałek dalej boiska sportowe i gastronomia, a przy nich kolejny plac zabaw, ale starszego typu. Zauważyliśmy też toalety w blaszanych budkach i sporo ławeczek, natomiast raczej nie było przebieralni.
Na końcu jest wypożyczalnia sprzętu i dwa pomosty, na których można zacumować żaglówką lub się poopalać. Od tej strony zalew wygląda atrakcyjniej, nie ma śladu krajobrazu miejskiego, widzimy tylko ładną przyrodę: jezioro, wysepkę i las.
Jak wspomniałem na kąpielisku nie było za bardzo co robić. Mały pohasał chwilę na plaży, na której leżał świeżutki, puszysty piasek, trochę pobawił się w wodzie przyniesionymi zabawkami. Plac zabaw, choć fajny nie wzbudził wielkiego zainteresowania, bo nie było żadnych dzieci w jego wieku, szybko więc wyszliśmy.
Całość ogólnie prezentuje się całkiem dobrze, choć nie idealnie, np. budynek z barem pamięta chyba zamierzchłe czasy PRL, a przy brzegu było dużo glonów czy innego zielska, co nie powinno mieć miejsca na płatnym kąpielisku. Jest też problem parkingu, zarówno bezpłatny przed bramą jak i płatny są niewielkie, przy dobrej pogodzie na pewno ciężko tu znaleźć miejsce.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
5 lat
Data pobytu
czerwiec 2013
