Kompleks termalny Thermal Spa Male Bielice znajduje się w dzielnicy o tej samej nazwie miasta Partizánske. Korzysta on z 3 źródeł mineralnych zawierających wodorowęglan magnezowo-wapniowy. Woda pozytywnie wpływają na układ ruchu (stawy, mięśnie, reumatyzm), układ trawienny i nerwowy, pomaga w rehabilitacji po urazach. Ma temperaturę 43 st. C. Kompleks składa się z części na powietrzu - głównie rozrywkowej oraz zakrytej - leczniczej, oferuje też noclegi i zabiegi spa. Podstawowy bilet uprawnia do wejścia tylko do części odkrytej, w weekendy wstęp droższy o 30%. Baseny są otwarte od 9:00 do 21:00 (do 22:00 w pt. i sob.). Dzieci mogą wchodzić od lat 3.

PARTIZANSKE - Baseny termalne Male Bielice
5320 1
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Słowacja /
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Baseny termalne Male Bielice
Aktualne ceny
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
4.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Grudzień 17, 2013)
Ocena atrakcji
4.0
Do mało znanego kompleksu termalnego na przedmieściach Partizanske trafiliśmy przypadkiem i tylko dlatego, że był to jedyny w szerokiej okolicy odkryty basen czynny na początku września. Piękna pogoda nie miała dla Słowaków znaczenia i mimo informacji (błędnych) na różnych stronach www żaden obiekt na wolnym powietrzu nie działał, a zjeździliśmy trochę miejscowości.
Baseny trudno byłoby znaleźć, gdyby nie konkurencja, która przy głównej drodze postawiła reklamę z drogowskazem na pensjonat z krytym kąpieliskiem Kalinka (Termalne kupele Kalinka). Trzeba skręcić w prawo (jadąc od południa) i minąć tory. Nieszczęśliwie dla właścicieli pierwszy przy drodze stoi budynek Thermal Spa i pewnie nie tylko my niechcący trafiliśmy do spa Male Bielice zamiast do Kalinki.
Kompleks posiada bezpłatny parking, ale był za mały aby pomieścić wszystkich chętnych, dlatego kilka aut, w tym i my parkowało przy drodze. W kasie poinformowano nas o dwóch rodzajach biletów, w zależności czy chcemy wchodzić do strefy leczniczej czy nie. Różnica wynosiła ok. 3 EUR. Kupiliśmy oba rodzaje biletów, bo akurat bolał mnie kark, a tutejsza woda ponoć wspomaga leczenie tego rodzaju schorzeń. Cenią się bardzo wysoko, bo razem wyszło nam ponad 30 EUR. Wybór biletu wiąże się z osobnym wejściem, szatniami itp., więc musieliśmy się rozdzielić.
Strefa lecznicza jest złożona z 3 basenów, wygląda porządnie i nowocześnie, a w przedsionku znajduje się mały ogródek pod przeszklonym dachem.
Są tu też kraniki z wodą pitną, co jest bardzo dobrym pomysłem. Obok jest główny basen z hydromasażem posiadający wiele różnych strumieni masujących i grzyba wodnego. Niestety unoszą się tu jakieś drażniące opary, więc osobom z wrażliwymi oczami może tu być trudno wytrzymać dłużej. Osobne pomieszczenie mieści najcieplejszy basen z wodą leczniczą. Trzeci basen z hydromasażami jest na wolnym powietrzu.
Przejście do strefy rekreacyjnej na zewnątrz odbywa się przez bramki za którymi jest bar/restauracyjka, a za nią wyjście na zewnątrz. Trzeba przyznać, że jest to wszystko dobrze zorganizowane, a restauracja serwuje całkiem smaczne i niedrogie dania ze stolikami zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Niestety z jakiegoś powodu nie można w części leczniczej robić zdjęć, więc nie mogę zobrazować jej wyglądu. Mogę za to potwierdzić że moczenie się w basenach i na hydromasażach faktycznie korzystnie wpływa na bóle mięśniowe, choć nie na długo, ale nie można oczekiwać cudów po kilkudziesięciominutowej terapii.
Na otwartym powietrzu jest jeden duży basen z okrągłą strefą, w której na zmianę puszczana jest fala i prąd. Są dwie zjeżdżalnie rurowe, na których nie ma żadnych restrykcji i można zjeżdżać razem z małym dzieckiem - nie są one ani szybkie ani długie a zakończone bardzo płytka wodą. Na niższej rurze puściliśmy nawet po raz pierwszy syna samego, ale był za lekki i nie mógł dojechać do końca. Jest również potrójna zjeżdżalnia prosta. Dookoła rozłożone są leżaki, z których każdy może korzystać, a kawałek od wody dwie dmuchane trampoliny (bez opłat).
W sumie trochę skromnie, ale całkiem fajnie i jak pisałem po sezonie nie ma konkurencji, bo dookoła wszystkie baseny odkryte pozamykane. Cena wstępu jednak mocno przesadzona, mimo że nie ma limitów czasowych to nie ma tu atrakcji uzasadniających takie zdzierstwo.
Baseny trudno byłoby znaleźć, gdyby nie konkurencja, która przy głównej drodze postawiła reklamę z drogowskazem na pensjonat z krytym kąpieliskiem Kalinka (Termalne kupele Kalinka). Trzeba skręcić w prawo (jadąc od południa) i minąć tory. Nieszczęśliwie dla właścicieli pierwszy przy drodze stoi budynek Thermal Spa i pewnie nie tylko my niechcący trafiliśmy do spa Male Bielice zamiast do Kalinki.
Kompleks posiada bezpłatny parking, ale był za mały aby pomieścić wszystkich chętnych, dlatego kilka aut, w tym i my parkowało przy drodze. W kasie poinformowano nas o dwóch rodzajach biletów, w zależności czy chcemy wchodzić do strefy leczniczej czy nie. Różnica wynosiła ok. 3 EUR. Kupiliśmy oba rodzaje biletów, bo akurat bolał mnie kark, a tutejsza woda ponoć wspomaga leczenie tego rodzaju schorzeń. Cenią się bardzo wysoko, bo razem wyszło nam ponad 30 EUR. Wybór biletu wiąże się z osobnym wejściem, szatniami itp., więc musieliśmy się rozdzielić.
Strefa lecznicza jest złożona z 3 basenów, wygląda porządnie i nowocześnie, a w przedsionku znajduje się mały ogródek pod przeszklonym dachem.
Są tu też kraniki z wodą pitną, co jest bardzo dobrym pomysłem. Obok jest główny basen z hydromasażem posiadający wiele różnych strumieni masujących i grzyba wodnego. Niestety unoszą się tu jakieś drażniące opary, więc osobom z wrażliwymi oczami może tu być trudno wytrzymać dłużej. Osobne pomieszczenie mieści najcieplejszy basen z wodą leczniczą. Trzeci basen z hydromasażami jest na wolnym powietrzu.
Przejście do strefy rekreacyjnej na zewnątrz odbywa się przez bramki za którymi jest bar/restauracyjka, a za nią wyjście na zewnątrz. Trzeba przyznać, że jest to wszystko dobrze zorganizowane, a restauracja serwuje całkiem smaczne i niedrogie dania ze stolikami zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Niestety z jakiegoś powodu nie można w części leczniczej robić zdjęć, więc nie mogę zobrazować jej wyglądu. Mogę za to potwierdzić że moczenie się w basenach i na hydromasażach faktycznie korzystnie wpływa na bóle mięśniowe, choć nie na długo, ale nie można oczekiwać cudów po kilkudziesięciominutowej terapii.
Na otwartym powietrzu jest jeden duży basen z okrągłą strefą, w której na zmianę puszczana jest fala i prąd. Są dwie zjeżdżalnie rurowe, na których nie ma żadnych restrykcji i można zjeżdżać razem z małym dzieckiem - nie są one ani szybkie ani długie a zakończone bardzo płytka wodą. Na niższej rurze puściliśmy nawet po raz pierwszy syna samego, ale był za lekki i nie mógł dojechać do końca. Jest również potrójna zjeżdżalnia prosta. Dookoła rozłożone są leżaki, z których każdy może korzystać, a kawałek od wody dwie dmuchane trampoliny (bez opłat).
W sumie trochę skromnie, ale całkiem fajnie i jak pisałem po sezonie nie ma konkurencji, bo dookoła wszystkie baseny odkryte pozamykane. Cena wstępu jednak mocno przesadzona, mimo że nie ma limitów czasowych to nie ma tu atrakcji uzasadniających takie zdzierstwo.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
5 lat
Data pobytu
wrzesień 2013
