"Miasto pod miastem" (Város a város alatt) tworzą piwnice, które pod Egerem zaczęły powstawać w końcu XVII w. Gdy Turcy opuścili Eger, biskupi będący jego właścicielami postanowili nie odbudowywać swej siedziby na terenie wzgórza zamkowego, lecz niżej w centrum miasta. Jako budulec posłużył tuf riolitowy, wydobywany z okolic zakupionej parceli. Wyrobiska pozostawiały tunele, które wykorzystywano do przechowywania wina, a były go tu ogromne ilości (ok. 12 mln litrów rocznie), ponieważ biskupi pobierali dziesięcinę najchętniej właśnie w tej formie. Mieszkańcy Egeru również posiadali swoje podziemne składowiska i były one połączone. Szacuje się, że 643 piwnice tworzyło łącznie 147 km korytarzy. Wiele z nich zawaliło się w XX w, inne zostały podzielone. Wina leżały tu jeszcze w 1947 r., potem zostały skonfiskowane przez komunistyczne władze. W latach 60-tych część z piwnic uratowano wzmacniając betonem. Od tej pory nie można już było trzymać w nich wina, ponieważ szlachetna pleśń związana ze składami wina nie może rozwijać się na betonie. W 2007 roku piwnice zostały wybrane do grona 7 cudów architektonicznych Węgier. Obecnie dostępne dla turystów piwnice to kilkusetmetrowy fragment z pierwotnie 4 km głównego korytarza. Są one prawie puste, ale planuje się zorganizowanie wystawy interaktywnej oraz 24 scenek z historii miasta z wykorzystaniem figur woskowych. Do 2014 r. wykonano 1 z nich. Problemem pozostaje woda z podziemnego źródła, która zatrzymuje się w piwnicach. Zwiedzanie przez cały rok w godz. 10-19 (IV-IX) i 10-17 (X-III). Temperatura w środku: 12 st. C.
Uwaga! Od 2017 roku atrakcja zmieniła właściciela, program zwiedzania i siedzibę. Aktualnie wejście jest przeniesione ok. 150 m na północ od bazyliki, zwiedzanie jest znacznie droższe, ale obejmuje także multimedialną podróż w czasie (Időalagút) przez ważne dla miasta wydarzenia, trwa ok. 90 minut.

EGER - Miasto pod miastem
7139 1
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Węgry /
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Miasto pod miastem
Aktualne ceny
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 2
Ocena atrakcji
4.5(2)
Already have an account? Log in now
Ocena atrakcji
5.0
Wiele się zmieniło. Teraz to jest "Podróż w czasie". Bajery, lasery itp. Fajne, choć nie tanie.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
6 lat
Data pobytu
lipiec 2019
ML
Mania L
(Updated: Wrzesień 03, 2015)
Ocena atrakcji
4.0
Choć już kilku razy odwiedziliśmy Eger, to nie znaliśmy tej atrakcji, mimo że wejście znajduje się w popularnej części miasta, przy schodach do bazyliki. Można się tutaj schronić podczas dokuczliwych upałów - przez ok. 40 minut będziemy przebywać w chłodnym, ale całkiem przyjemnym klimacie. Zarzuciliśmy wszyscy coś na ręce i było w sam raz, część turystów miała jednak całkowicie odsłonięte ręce oraz nogi i nie szczękali zębami.
Piwnice zwiedza się z przewodnikiem. Bardzo miło, że pomyślano o Polakach i na wejściu otrzymaliśmy kilka kartek z ogólnym opisem w naszym języku oraz szczegółami dotyczącymi poszczególnych charakterystycznych miejsc podziemi. Są to wybetonowane i dosyć szerokie piwnice, przypominające schrony wojskowe. Tylko mały fragment jest oryginalnym korytarzem bez betonu. Wilgotność jest bardzo duża, w wielu miejscach stoi woda i czasem chodzi się po drewnianych pomostach. Nie ma za wiele do oglądania, ale natura wytworzyła kilka ciekawostek jak np. forma naciekowa o wyglądzie wodospadu, która w tutejszym mikroklimacie narasta w ekspresowym tempie - ok. 300 razy szybszym niż w naturalnej jaskini albo niesamowite korzenie drzewa, które przedostały się do piwnicy i pobierają stąd wodę.
Zagospodarowanie przez człowieka w roku 2014 sprowadzało się do scenki z figurą górnika, składowiska beczek, wystawy dawnych narzędzi i gdzieniegdzie leżą też jakieś stare detale architektoniczne - na razie więc wygląda to marnie, ale ma być lepiej. Pod koniec jest wnęka, gdzie dzieciaki mogą się nieco pobawić w rzucanie do celu. Na pewno zainteresują ich też drewniane rynny, którymi odprowadzana jest w korytarzach woda - przypomina to płynącą rzekę na wysokości ok. 1 metra.
W sumie atrakcja nie najwyższych lotów, ale zobaczyć warto. Polecam zabranie latarki, aby dokładnie przyjrzeć się korzeniom czy naciekom.
Piwnice zwiedza się z przewodnikiem. Bardzo miło, że pomyślano o Polakach i na wejściu otrzymaliśmy kilka kartek z ogólnym opisem w naszym języku oraz szczegółami dotyczącymi poszczególnych charakterystycznych miejsc podziemi. Są to wybetonowane i dosyć szerokie piwnice, przypominające schrony wojskowe. Tylko mały fragment jest oryginalnym korytarzem bez betonu. Wilgotność jest bardzo duża, w wielu miejscach stoi woda i czasem chodzi się po drewnianych pomostach. Nie ma za wiele do oglądania, ale natura wytworzyła kilka ciekawostek jak np. forma naciekowa o wyglądzie wodospadu, która w tutejszym mikroklimacie narasta w ekspresowym tempie - ok. 300 razy szybszym niż w naturalnej jaskini albo niesamowite korzenie drzewa, które przedostały się do piwnicy i pobierają stąd wodę.
Zagospodarowanie przez człowieka w roku 2014 sprowadzało się do scenki z figurą górnika, składowiska beczek, wystawy dawnych narzędzi i gdzieniegdzie leżą też jakieś stare detale architektoniczne - na razie więc wygląda to marnie, ale ma być lepiej. Pod koniec jest wnęka, gdzie dzieciaki mogą się nieco pobawić w rzucanie do celu. Na pewno zainteresują ich też drewniane rynny, którymi odprowadzana jest w korytarzach woda - przypomina to płynącą rzekę na wysokości ok. 1 metra.
W sumie atrakcja nie najwyższych lotów, ale zobaczyć warto. Polecam zabranie latarki, aby dokładnie przyjrzeć się korzeniom czy naciekom.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
6 lat
Data pobytu
sierpień 2015
