Tokaj to miasto położone u zbiegu rzek Bodrog i Cisa z historią sięgającą XI wieku. Początkowo istniał tu gród zniszczony przez Tatarów, a od XIV wieku zamek murowany. W XIII w. przybyli do Tokaju winiarze z Włoch i rozwinęli produkcję, choć uważa się, że uprawy winorośli miały miejsce tu już w I wieku. W XVI w. miasto doszczętnie zniszczyli Turcy. Dzięki produkcji wina węgierski bohater i przywódca powstania antyhabsburskiego Franciszek Rakoczy II miał z czego je finansować. Z jego rozkazu na pocz. XVIII w. zniszczono też całkowicie miejscowy zamek. Do rozwoje i rozsławienia miejscowego winiarstwa przyczynili się osiedlający się w Tokaju kupcy greccy (ich XIX-wieczne domy można zobaczyć w centrum miasta). Wino tokajskie chwalili m.in. Erazm z Rotterdamu, król Francji Ludwik XIV i car Piotr Wielki. Jego cechą charakterystyczną jest wytwarzanie produktu z lekko spleśniałych winogron, które określa się jako "Aszu". Dzięki temu posiadają specyficzną słodycz i bogaty smak, stad dominują tu wina słodkie. Pod miastem istnieje sieć korytarzy, służących mieszkańcom do przechowywania wina, z których najstarsze szacuje się na XV wiek. W nich właśnie wg tradycji w roku 1526 miał zostać wybrany na króla Węgier Jan Zapolya. Część piwnic udostępniona jest do zwiedzania ("Piwnice Rakoczego"). Po II wojnie św. miasto straciło nie tylko rolę stolicy regionu winiarskiego, ale i prawa miejskie. Przywrócono je dopiero w 1986 r., a w 2002 r. UNESCO wpisało tokajski region winiarski na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego.

TOKAJ - Miejscowość
2385 1
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
3.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Grudzień 23, 2018)
Ocena atrakcji
3.0
Jedna z najbardziej znanych i zarazem przecenianych miejscowości na Węgrzech. W sieci można znaleźć zachwyty nad Tokajem, a popularny polski portal (dwuliterowy) uznał go nawet za najładniejsze miasto Europy. Mówi to wiele o żenującym poziomie jaki prezentuje ten serwis, bo w rzeczywistości Tokaj to mała mieścina, w której praktycznie nic nie ma. Atrakcyjna chyba tylko dla koneserów wina i opojów spędzających całe dnie i noce w piwnicach winnych, których jest zresztą niewiele.
Niby Tokaj jest stolicą słynnego regionu winnego i wydawałoby się, że na każdym kroku będzie to widoczne, że producenci rozkładają kramy z możliwością degustacji, że jest pełno winiarni, kafejek itp. Nic bardziej mylnego! Wino najlepiej prezentuje się tu w postaci pół winogronowych przed i za miastem (szczególnie przy drodze na Sarospatak). Widoki są bardzo malownicze, ale w samym mieście tego brak. W czerwcu w centrum była czynna 1 knajpka z 3 stolikami na zewnątrz (gdy tam usiedliśmy wszystkie były zajęte przez Polaków). Piwnica winna też była tylko 1 - najbardziej znana "Piwnica Rakoczego". Oferuje ona zwiedzanie w różnych opcjach cenowych (od ok. 55 zł!), ale w każdej głównym punktem jest degustacja kilku rodzajów win, więc na wizytę z dziećmi się to raczej nie nadaje. Pewnie są też w mieście jakieś inne piwnice, ale nigdzie nie było widać otwartych drzwi, albo żeby zapraszali gości.
Piwnica Rakoczego znajduje się przy uliczce, położonej między wzgórzem a rzeką, która stanowi główny deptak miejski i w tej okolicy można znaleźć kwaterę. Stoi tam jeszcze pomnik Bachusa i zabytkowy kościółek. Jest dość urokliwa, ale żeby się nią zachwycać to gruba przesada. Po godz. 20 stawała się pusta. Na końcu jest rondo, z którego droga prowadzi m.in. na most. Tutaj zbiegają się 2 duże rzeki Bodrog oraz Cisa i jest to ciekawy punkt widokowy. W pobliżu ulokowany jest duży parking, na którym działa kilka restauracyjek. Wyglądało, że jest to jedyne miejsce gdzie cokolwiek jest czynne po 20 i było widać jakieś życie. Na placu tym stoi budka z langoszami, ale okazały się niezbyt smaczne.
Nad rzeką z kolei znajduje się przystań. Można wypożyczyć sprzęt pływający lub wypłynąć na rejs statkiem. Być może jest to jakaś atrakcja, ale nam zabrakło czasu aby z niej skorzystać. Natomiast do Muzeum Wina dzieciak nie dał się zaciągnąć. Po wizycie na kiepskiej plaży traktowaliśmy już Tokaj tylko jako bazę wypadową w ciekawszą okolicę (do wyboru kilka zamków, basen, park rozrywki).
Niby Tokaj jest stolicą słynnego regionu winnego i wydawałoby się, że na każdym kroku będzie to widoczne, że producenci rozkładają kramy z możliwością degustacji, że jest pełno winiarni, kafejek itp. Nic bardziej mylnego! Wino najlepiej prezentuje się tu w postaci pół winogronowych przed i za miastem (szczególnie przy drodze na Sarospatak). Widoki są bardzo malownicze, ale w samym mieście tego brak. W czerwcu w centrum była czynna 1 knajpka z 3 stolikami na zewnątrz (gdy tam usiedliśmy wszystkie były zajęte przez Polaków). Piwnica winna też była tylko 1 - najbardziej znana "Piwnica Rakoczego". Oferuje ona zwiedzanie w różnych opcjach cenowych (od ok. 55 zł!), ale w każdej głównym punktem jest degustacja kilku rodzajów win, więc na wizytę z dziećmi się to raczej nie nadaje. Pewnie są też w mieście jakieś inne piwnice, ale nigdzie nie było widać otwartych drzwi, albo żeby zapraszali gości.
Piwnica Rakoczego znajduje się przy uliczce, położonej między wzgórzem a rzeką, która stanowi główny deptak miejski i w tej okolicy można znaleźć kwaterę. Stoi tam jeszcze pomnik Bachusa i zabytkowy kościółek. Jest dość urokliwa, ale żeby się nią zachwycać to gruba przesada. Po godz. 20 stawała się pusta. Na końcu jest rondo, z którego droga prowadzi m.in. na most. Tutaj zbiegają się 2 duże rzeki Bodrog oraz Cisa i jest to ciekawy punkt widokowy. W pobliżu ulokowany jest duży parking, na którym działa kilka restauracyjek. Wyglądało, że jest to jedyne miejsce gdzie cokolwiek jest czynne po 20 i było widać jakieś życie. Na placu tym stoi budka z langoszami, ale okazały się niezbyt smaczne.
Nad rzeką z kolei znajduje się przystań. Można wypożyczyć sprzęt pływający lub wypłynąć na rejs statkiem. Być może jest to jakaś atrakcja, ale nam zabrakło czasu aby z niej skorzystać. Natomiast do Muzeum Wina dzieciak nie dał się zaciągnąć. Po wizycie na kiepskiej plaży traktowaliśmy już Tokaj tylko jako bazę wypadową w ciekawszą okolicę (do wyboru kilka zamków, basen, park rozrywki).
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
1 i 9 lat
Data pobytu
czerwiec 2017
