Szczegóły recenzji
6.0 1 6 0.5
(Updated: Maj 04, 2017)
Ocena atrakcji
6.0
Dwa kościoły stoją tuż obok siebie. Patrząc na nie trudno uwierzyć że zostały zbudowane w tym samym czasie. Jeden to mała kamienno-ceglana rotunda z basztą, drugi - duża świątynia z wieżami, otynkowana na biało z typowo barokową elewacją.
Pytanie jakie się od razu narzuca to po co stawiano je tak blisko siebie? Odpowiada na nie przewodnik, bowiem świątynie zwiedza się tylko w grupie z przewodnikiem. Na miejscu działa punkt obsługi turystów, sklepik i kawiarnia.
Po krótkim czasie oczekiwania wyruszyliśmy w małej grupce na zwiedzanie rotundy. Jej wygląd od razu robi wrażenie i wskazuje, że mamy do czynienia z niebywale starą budowlą. Architektura jest bardo ciekawa - do głównego członu przylega wieża ze szkarpą, kwadratowe prezbiterium i 2 małe absydy. Niestety w środku trwał remont, więc był tu plac budowy, brakowało ołtarza i wystroju, a cześć ścian miała rusztowania. Ale i tak fajnie było zobaczyć sklepienia, okna czy ogólnie mury tak starego zabytku. Pozwolono nam też wejść na mały chór (emporę), skąd najlepiej można zobaczyć typowo romańskie okienko dwudzielne z kolumną. Drabina prowadzi wyżej, ale tam wstęp był już zabroniony. .
Większy kościół posiada ślady swojej bogatej historii przede wszystkim wewnątrz. Słynne kolumny cnót i przywar znane są z podręczników szkolnych (przynajmniej starszym rocznikom, jak jest teraz, to nie wiem). Można je dokładnie oglądnąć, nie są w żaden sposób odgrodzone od turystów i nie ma zakazu fotografowania, czyli nastawienie do zwiedzających jest bardzo pozytywne. To duża gratka zobaczyć jak 800 lat temu wyryto w kamieniu i przedstawiono ludzkie cechy. Warto popróbować odgadnąć jaką cechę symbolizuje dana postać, ale poza kilkoma przypadkami nie jest to łatwe.
Elementów starszych niż barokowe w kościele jest więcej, ale nie są już tak spektakularne. Dominują otynkowane białe ściany, które ustępują czasem oryginalnym murom kamiennym. Samych kolumn romańskich też jest więcej, tylko posiadają bardziej "standardowe" zdobienia. W świątyni jest jeszcze kilka innych ciekawostek, np. malowidła z napisami w j, polskim z czasów zaborów, co jest dużą rzadkością i ołtarz wypełniony relikwiami. Nie można ich zobaczyć z bliska, ale ołtarz kryje zaskakującą niespodziankę, która na pewno ożywi znudzone maluchy.
Przewodnik omawia wszystko dokładnie i bez niego zwiedzanie byłoby o wiele uboższe. Daje chwilę czasu na samodzielne oglądnięcie najważniejszych miejsc, ale de facto nie musimy go słuchać i jeśli chcemy się przy czymś zatrzymać na dłużej to spokojnie możemy nieco oddalić się od grupy. Do organizacji zwiedzania nie mieliśmy więc żadnych zastrzeżeń.
Na koniec oglądamy muzeum położone za ścianą kościoła oraz nad jedną z kaplic. Przedstawia pamiątki liturgiczne zakonu norbertanek, eksponaty i romańskie detale architektoniczne z obu kościołów, m. in. rzeźby i wspaniały portal. Bardzo ciekawe dla miłośników zabytków i historii.
Pytanie jakie się od razu narzuca to po co stawiano je tak blisko siebie? Odpowiada na nie przewodnik, bowiem świątynie zwiedza się tylko w grupie z przewodnikiem. Na miejscu działa punkt obsługi turystów, sklepik i kawiarnia.
Po krótkim czasie oczekiwania wyruszyliśmy w małej grupce na zwiedzanie rotundy. Jej wygląd od razu robi wrażenie i wskazuje, że mamy do czynienia z niebywale starą budowlą. Architektura jest bardo ciekawa - do głównego członu przylega wieża ze szkarpą, kwadratowe prezbiterium i 2 małe absydy. Niestety w środku trwał remont, więc był tu plac budowy, brakowało ołtarza i wystroju, a cześć ścian miała rusztowania. Ale i tak fajnie było zobaczyć sklepienia, okna czy ogólnie mury tak starego zabytku. Pozwolono nam też wejść na mały chór (emporę), skąd najlepiej można zobaczyć typowo romańskie okienko dwudzielne z kolumną. Drabina prowadzi wyżej, ale tam wstęp był już zabroniony. .
Większy kościół posiada ślady swojej bogatej historii przede wszystkim wewnątrz. Słynne kolumny cnót i przywar znane są z podręczników szkolnych (przynajmniej starszym rocznikom, jak jest teraz, to nie wiem). Można je dokładnie oglądnąć, nie są w żaden sposób odgrodzone od turystów i nie ma zakazu fotografowania, czyli nastawienie do zwiedzających jest bardzo pozytywne. To duża gratka zobaczyć jak 800 lat temu wyryto w kamieniu i przedstawiono ludzkie cechy. Warto popróbować odgadnąć jaką cechę symbolizuje dana postać, ale poza kilkoma przypadkami nie jest to łatwe.
Elementów starszych niż barokowe w kościele jest więcej, ale nie są już tak spektakularne. Dominują otynkowane białe ściany, które ustępują czasem oryginalnym murom kamiennym. Samych kolumn romańskich też jest więcej, tylko posiadają bardziej "standardowe" zdobienia. W świątyni jest jeszcze kilka innych ciekawostek, np. malowidła z napisami w j, polskim z czasów zaborów, co jest dużą rzadkością i ołtarz wypełniony relikwiami. Nie można ich zobaczyć z bliska, ale ołtarz kryje zaskakującą niespodziankę, która na pewno ożywi znudzone maluchy.
Przewodnik omawia wszystko dokładnie i bez niego zwiedzanie byłoby o wiele uboższe. Daje chwilę czasu na samodzielne oglądnięcie najważniejszych miejsc, ale de facto nie musimy go słuchać i jeśli chcemy się przy czymś zatrzymać na dłużej to spokojnie możemy nieco oddalić się od grupy. Do organizacji zwiedzania nie mieliśmy więc żadnych zastrzeżeń.
Na koniec oglądamy muzeum położone za ścianą kościoła oraz nad jedną z kaplic. Przedstawia pamiątki liturgiczne zakonu norbertanek, eksponaty i romańskie detale architektoniczne z obu kościołów, m. in. rzeźby i wspaniały portal. Bardzo ciekawe dla miłośników zabytków i historii.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
7 lat
Data pobytu
sierpień 2015
Komentarze
Already have an account? Log in now
