Szczegóły recenzji
5.0 1 6 0.5Ocena atrakcji
5.0
Szlak do Wodospadu na Jeleniu to odnoga popularnego Szlak Szumów. Najlepiej więc połączyć obie trasy. Parking jest płatny (5 zł w 2020). Mamy tu kilka barów z lodami i innymi deserami. Nie widziałem jednak do jedzenia nic niesłodkiego.
Do wodospadu można podejść na 2 sposoby.
Z polany kończącej zwiedzanie szumów przechodzi się przez rzekę mostkiem (wiele osób forsuje ją na bosaka, choć woda jest lodowato zimna). Na drugim brzegu widać z daleka tablice informacyjne. Do żółtego szlaku dochodzimy ścieżką oznaczoną na czerwono.
Drugie wejście na szlak jest wcześniej - przy mostku gdzie umieszczono ławkę i jakby malutką przystań, z której również można zejść do rzeki. A woda jest tu spokojna i dobrze widać jak krystalicznie czysta. Po przejściu mostka trzeba iść drugą stroną rzeki i po chwili wejść na szlak żółty pod górę piaszczystą ścieżką. To jednak dobra trasa na powrót - nie trzeba wspinać się po piaszczystej drodze i nie ma mapki szlaku, którą lepiej zobaczyć na starcie.
Do wodospadu idzie się pięknym roztoczańskim lasem. Główny odcinek to wysoki bór sosnowy - pnie drzew są praktycznie gołe do sporej wysokości, nie ma krzaków, więc widoki są wspaniałe. Do tego dochodzi specyficzny aromat sosnowy w powietrzu - taka przechadzka z pewnością wyjdzie nam na zdrowie!
Droga od wspomnianej polany zajmuje ok. pół godziny, jest łatwa (ale z wózkiem nie przejedziemy).
Sam wodospad, choć największy na Roztoczu, imponujący nie jest. Mniejszy od wzrostu przeciętnego człowieka, ale posiada swój urok i jako lokalne "naj" na pewno warto go zobaczyć. W pobliżu stoi ciekawe drzewo z odsłoniętymi korzeniami.
Podejście do brzegu wodospadu może sprawić pewną trudność, zwłaszcza po deszczu. Położenie w małej dolince i w cieniu powoduje, że trzeba schodzić w dół po śliskim, błotnistym podłożu. Przy poślizgnięciu można się nieprzyjemnie wybrudzić albo nawet zjechać do wody. Warto mieć buty trekkingowe.
Do wodospadu można podejść na 2 sposoby.
Z polany kończącej zwiedzanie szumów przechodzi się przez rzekę mostkiem (wiele osób forsuje ją na bosaka, choć woda jest lodowato zimna). Na drugim brzegu widać z daleka tablice informacyjne. Do żółtego szlaku dochodzimy ścieżką oznaczoną na czerwono.
Drugie wejście na szlak jest wcześniej - przy mostku gdzie umieszczono ławkę i jakby malutką przystań, z której również można zejść do rzeki. A woda jest tu spokojna i dobrze widać jak krystalicznie czysta. Po przejściu mostka trzeba iść drugą stroną rzeki i po chwili wejść na szlak żółty pod górę piaszczystą ścieżką. To jednak dobra trasa na powrót - nie trzeba wspinać się po piaszczystej drodze i nie ma mapki szlaku, którą lepiej zobaczyć na starcie.
Do wodospadu idzie się pięknym roztoczańskim lasem. Główny odcinek to wysoki bór sosnowy - pnie drzew są praktycznie gołe do sporej wysokości, nie ma krzaków, więc widoki są wspaniałe. Do tego dochodzi specyficzny aromat sosnowy w powietrzu - taka przechadzka z pewnością wyjdzie nam na zdrowie!
Droga od wspomnianej polany zajmuje ok. pół godziny, jest łatwa (ale z wózkiem nie przejedziemy).
Sam wodospad, choć największy na Roztoczu, imponujący nie jest. Mniejszy od wzrostu przeciętnego człowieka, ale posiada swój urok i jako lokalne "naj" na pewno warto go zobaczyć. W pobliżu stoi ciekawe drzewo z odsłoniętymi korzeniami.
Podejście do brzegu wodospadu może sprawić pewną trudność, zwłaszcza po deszczu. Położenie w małej dolince i w cieniu powoduje, że trzeba schodzić w dół po śliskim, błotnistym podłożu. Przy poślizgnięciu można się nieprzyjemnie wybrudzić albo nawet zjechać do wody. Warto mieć buty trekkingowe.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
4 i 12 lat
Data pobytu
wrzesień 2020
Komentarze
Already have an account? Log in now
