Gdański ratusz zbudowano w XIV wieku jako siedzibę władz tzw. Głównego Miasta. W kolejnych stuleciach był powiększany, tak iż z niewielkiej budowli gotyckiej stał się okazałym gmachem renesansowym. Na przełomie XVI i XVII w. zaangażowano czołowych artystów epoki do wykonania i ozdobienia reprezentacyjnych wnętrz na 1. piętrze takich jak Wielka Sala Rady czy Wielka Sala Wety. Wystrój sal zalicza się do najlepszych dzieł późnego renesansu w Europie. W czasie II wojny św. ratusz został poważnie zniszczony i zakwalifikowany do rozbiórki. Ostatecznie postanowiono go jednak odbudować. Skomplikowane prace zakończyły się dopiero w 1970 r., kiedy to budynek przekazano Muzeum Historii Miasta Gdańska. W 2000 r. na wieży ratuszowej umieszczono sprowadzony z Holandii zespół 37 dzwonów wieżowych, tzw. carillion, na którym można wybijać melodie. W 2014 r. zakończono pierwszy etap konserwacji podziemi i część średniowieczną udostępniono do zwiedzania. W całości piwnice z nową ekspozycją będą otwarte w 2017 r. Obecnie dla turystów, poza piwnicami dostępny jest dziedziniec, 3 kondygnacje ratusza (ze stałymi wystawami "Dzieje Gdańska" i "Wolne Miasto Gdańsk 1920-1939" oraz wystawą czasową), wysoka na 50 m wieża. Zabytek rocznie notuje ok. 80 tys. odwiedzin. Można go zwiedzać codziennie z wyjątkiem poniedziałków w godz. od 10:00 do 13:00-18:00 (w zależności od dnia tygodnia). We wtorki wstęp darmowy.

GDAŃSK - Ratusz Głównego Miasta
3590 1
Opis atrakcji turystycznej
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Ratusz Głównego Miasta
Aktualne ceny
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
6.0(1)
Already have an account? Log in now
(Updated: Listopad 14, 2016)
Ocena atrakcji
6.0
Muzeum w ratuszu zaskoczyło nas bardzo pozytywnie. Ekspozycja jest ciekawa i zróżnicowana. Najpierw oglądamy niesamowite komnaty, w których obradowali rajcowie i sądy miejskie. Bogactwo stropu głównej sali po prostu zwala z nóg. Długo można podziwiać wspaniałe obrazy, polichromie i różne zdobienia. W paru miejscach zdjęto tynk aby można zobaczyć średniowieczne ceglane mury, wąskie przejścia, okienka. Jedna z sal posiada oryginalną nazwę "Wielki Krzysztof" - to dawny skarbiec albo archiwum. Nie jest może tak efektowna jak wcześniejsze, ale równie interesująca, bo ze względu na pogrubione mury przetrwała w pełni oryginalnym stanie, bez rekonstrukcji. Nawet drewniane regały czy drzwi pochodzą odpowiednio z XVI i XIV wieku. Każda sala posiada tablicę z opisem, przewodnik nie jest więc potrzebny, ale jednak z audio-guida skorzystałbym chętnie, aby poznać szczegółowe informacje o poszczególnych elementach wystroju komnat, muzeum powinno o tym pomyśleć.
W kolejnych salach i korytarzach stoją obrazy, srebrne puchary i inne naczynia oraz piękne zabytkowe meble. Brawa za szybką reakcję na aktualne wydarzenia, bo parę miesięcy po wybuchu sprawy "złotego pociągu", w ratuszu była już odpowiednia gablotka.
Galeria starej fotografii pokazuje powojenny Gdańsk, gdy miasto było praktycznie w kompletnej ruinie. Są to dosyć wstrząsające widoki i zaciekawiają nawet małe dziecko. Podobnie jak ekspozycje na poddaszu gdzie spróbowano odtworzyć klimat miasta z czasów międzywojennych. Jest dawna uliczka z budką strażniczą i boksy, w których urządzono dawne wnętrza np. mieszkanie, aptekę, sklep, warsztat krawiecki.
Wyżej jest tylko wieża z punktem widokowym, która wymaga nieco poświęcenia, bo jest bardzo wysoka, więc i schodów do pokonania jest sporo. Tu musieliśmy już syna ciągnąć na siłę. Za możliwość spoglądnięcia z góry na Gdańsk trzeba dodatkowo zapłacić 5 zł. Warto, bo widok jest świetny we wszystkie strony, a na pierwszym planie turystyczne centrum z tzw. Drogę Królewską. Mieliśmy tu jeszcze bonusową atrakcję, bo na szczycie wykonywano jakieś prace konserwacyjne i do hełmu wieży niczym spiderman przyczepiony był człowiek - od samego patrzenia na niego robiło się słabo!
Na koniec schodzimy do mrocznych piwnic ratuszowych. Jak czytaliśmy, prace nad ich udostępnieniem trwają, ale fajnie, że po części można już było się przejść. Miejscami oświetlono je kolorowym światłem LED, które spodoba się dzieciakom.
Mimo, że muzeum nie posługuje się multimediami, wcale nie sprawia wrażenia archaicznego. Zwiedzanie jest swobodne, nie ma natarczywego obserwowania turystów. Ogólnie to bardzo dobrze działająca placówka - jedna z wizytówek Gdańska, choć mniej popularna (oprócz nas było tylko parę osób).
Ze względu na liczne schody, wejście z wózkiem raczej odpada.
W kolejnych salach i korytarzach stoją obrazy, srebrne puchary i inne naczynia oraz piękne zabytkowe meble. Brawa za szybką reakcję na aktualne wydarzenia, bo parę miesięcy po wybuchu sprawy "złotego pociągu", w ratuszu była już odpowiednia gablotka.
Galeria starej fotografii pokazuje powojenny Gdańsk, gdy miasto było praktycznie w kompletnej ruinie. Są to dosyć wstrząsające widoki i zaciekawiają nawet małe dziecko. Podobnie jak ekspozycje na poddaszu gdzie spróbowano odtworzyć klimat miasta z czasów międzywojennych. Jest dawna uliczka z budką strażniczą i boksy, w których urządzono dawne wnętrza np. mieszkanie, aptekę, sklep, warsztat krawiecki.
Wyżej jest tylko wieża z punktem widokowym, która wymaga nieco poświęcenia, bo jest bardzo wysoka, więc i schodów do pokonania jest sporo. Tu musieliśmy już syna ciągnąć na siłę. Za możliwość spoglądnięcia z góry na Gdańsk trzeba dodatkowo zapłacić 5 zł. Warto, bo widok jest świetny we wszystkie strony, a na pierwszym planie turystyczne centrum z tzw. Drogę Królewską. Mieliśmy tu jeszcze bonusową atrakcję, bo na szczycie wykonywano jakieś prace konserwacyjne i do hełmu wieży niczym spiderman przyczepiony był człowiek - od samego patrzenia na niego robiło się słabo!
Na koniec schodzimy do mrocznych piwnic ratuszowych. Jak czytaliśmy, prace nad ich udostępnieniem trwają, ale fajnie, że po części można już było się przejść. Miejscami oświetlono je kolorowym światłem LED, które spodoba się dzieciakom.
Mimo, że muzeum nie posługuje się multimediami, wcale nie sprawia wrażenia archaicznego. Zwiedzanie jest swobodne, nie ma natarczywego obserwowania turystów. Ogólnie to bardzo dobrze działająca placówka - jedna z wizytówek Gdańska, choć mniej popularna (oprócz nas było tylko parę osób).
Ze względu na liczne schody, wejście z wózkiem raczej odpada.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
7 lat
Data pobytu
wrzesień 2015
