Zamek Bory'ego (Bory-vár) to pałac z początku XX wieku wzniesiony przez ekscentrycznego artystę Jeno Bory'ego, który budował go sam wraz z dwoma pracownikami przez 41 lat jako dar dla swej małżonki Ilony Komocsin. Środki na budulec pozyskiwał m.in. ze sprzedaży własnych dzieł (obrazy i rzeźby). Obecnie pałacem zarządza rodzina twórcy, która na bieżąco prowadzi prace konserwacyjne, w celu zachowania budowli w swej pierwotnej formie. Jest ona udostępniana turystom prze cały rok, od marca do października codziennie w godz. 9:00-17:00.

SZEKESFEHERVAR - Zamek Bory'ego
5993 1
Opis atrakcji turystycznej
Kraj / Region
Węgry /
Miejscowość
Nazwa atrakcji
Zamek Boryego
Aktualne ceny
Kategoria
Mapa
Recenzje użytkowników
Liczba relacji: 1
Ocena atrakcji
6.0(1)
Already have an account? Log in now
Ocena atrakcji
6.0
Największa chyba atrakcja Székesfehérvár leży daleko poza starówką. Dojazd jest skomplikowany, ale dobrze oznaczony na drodze. Niezwykły to widok, gdy jadąc niczym nie wyróżniającą się dzielnicą z domkami, nagle pomiędzy nimi wyrasta wielka budowla, żywcem wyjętą z bajek Disneya.
Pałac jest prawie w całości przeznaczony do zwiedzania. Posiada tyle wież, wieżyczek, rzeźb, posągów, figurek, arkad i innych dekoracji, że człowiek jest po prostu oszołomiony, a w całą budowlę jest jeszcze pięknie wkomponowana zadbana roślinność.
Na wielkim dziedzińcu można pochodzić po murach z posągami królów węgierskich i wspiąć się na wysokie wieże. Z góry jednak ładne widoki są tylko na sam zamek, bo dookoła widać same drzewa i dachy domów (starówka jest za daleko).
My zwiedzaliśmy go z wózkiem, bo syn akurat spał i było nam dosyć ciężko. Trzeba się trochę powspinać schodami na poszczególne poziomy i dziedziniec, lepiej więc wózka nie brać albo zostawić przy kasie.
Pałac jest prawie w całości przeznaczony do zwiedzania. Posiada tyle wież, wieżyczek, rzeźb, posągów, figurek, arkad i innych dekoracji, że człowiek jest po prostu oszołomiony, a w całą budowlę jest jeszcze pięknie wkomponowana zadbana roślinność.
Na wielkim dziedzińcu można pochodzić po murach z posągami królów węgierskich i wspiąć się na wysokie wieże. Z góry jednak ładne widoki są tylko na sam zamek, bo dookoła widać same drzewa i dachy domów (starówka jest za daleko).
My zwiedzaliśmy go z wózkiem, bo syn akurat spał i było nam dosyć ciężko. Trzeba się trochę powspinać schodami na poszczególne poziomy i dziedziniec, lepiej więc wózka nie brać albo zostawić przy kasie.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
3 lata
Data pobytu
czerwiec 2011
